Komiks elitarny

Fani komiksów mają swoje zloty i specjalne księgarnie, a jednak ten typ rozrywki powoli staje się zjawiskiem elitarnym. Czy w XXI wieku komiksy nadal rozbudzają wyobraźnię młodych ludzi?

Wyniki sprzedaży komiksów w Polsce wcale nie wyglądają różowo. Poza kilkoma wyjątkami, większość zeszytów zawierających obrazkowe historie rozchodzi się w nakładzie zaledwie 1–2 tys. egzemplarzy. A jednak Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier, którego 22. edycja zaczyna się 30 września w Łodzi, co roku gromadzi kilka tysięcy uczestników. – Przybywają fantastyczni ludzie, obdarzeni wielkim intelektem i poczuciem humoru. Nie trafiają tu tylko po to, by zaopatrzyć się w kolejne egzemplarze. Chcą po prostu być ze sobą, rozmawiać. Czują, że powoli stają się elitą – mówi Adam Radoń, dyrektor imprezy.

Tytus i inni

Rozkwit popularności komiksu w Polsce zaczął się w latach trzydziestych, kiedy w polskich dziennikach pojawiły się pierwsze komiksowe rubryki. Po przerwie na II wojnę światową i okres stalinowski, w którym komiks traktowano jako imperialistyczny wymysł, gatunek ten wrócił w drugiej połowie lat pięćdziesiątych. W „Świecie Młodych” w 1957 r. pojawiły się przygody sympatycznego szympansa Tytusa de Zoo oraz jego przyjaciół – harcerzy Romka i A’Tomka. Zaś na łamach „Wieczoru Wybrzeża” w 1968 r. debiutowali Kajtek i Koko –marynarze, którzy po kilku latach przeobrazili się w słowiańskich wojów – Kajka i Kokosza. To właśnie te dwa cykle – „Tytus, Romek i A’Tomek” Henryka Jerzego Chmielewskiego oraz „Kajko i Kokosz” Janusza Christy były najbardziej lubiane przez dzieci i młodzież czasu PRL-u.

Pamiętam z podstawówki, której większość przypadła na lata 80., że prześcigaliśmy się w tym, kto zbierze więcej zeszytów z przygodami komiksowych bohaterów. Wymienialiśmy się nimi na potęgę, kwitł też handel, w którym unikatowe egzemplarze, takie jak np. „wojskowa” księga przygód Tytusa, osiągały zawrotną cenę. Nieco w cieniu autorów tych najbardziej popularnych serii pozostawali inni twórcy komiksów: Szarlota Pawel z przygodami Jonka, Jonki i Kleksa czy Tadeusz Baranowski z zabawnymi historiami o Profesorku Nerwosolku i „czubku nosa Eskimosa”.

Siłą „Tytusa, Romka i A’Tomka” były dowcipne sentencje i pomysłowość autora w wynajdywaniu coraz to nowych sprawności, które szympans musiał zdobywać w drodze do „uczłowieczania się”. Komiksy o Kajku i Kokoszu, odznaczały się szlachetną kreską, ciekawie skonstruowaną fabułą i galerią przezabawnych postaci, takich jak Mirmił, Lubawa, Łamignat czy armia zbójcerzy. W PRL-u dominował więc komiks pełen humoru, łatwy w odbiorze i przeznaczony raczej dla młodszego czytelnika.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg