Położoną między janowskimi lasami drewnianą świątynię z roku na rok odwiedza coraz więcej turystów. Oryginalny drewniany wystrój kościoła to dzieło rzeźbiarskich zdolności pierwszego proboszcza.
Najbardziej uderza tutaj cisza. Latem szum przykościelnych lip i dębów koi w codziennym gwarze i zabieganiu. Zimą urzeka piękno śnieżnego krajobrazu jak z bajki lub kalendarza. Nie dziwią więc wpisy do księgi pamiątkowej znajdującej się przy wejściu do świątyni: „Dziękuję za otwarte drzwi kościoła. Nigdy nie byłem w tak cichym, spokojnym i pełnym zadumy miejscu. Zginam kolana i chylę czoła przed kunsztem serca i rąk ks. Pińciurka” - wpisał pielgrzym pod jesienną datą.
Dwunastu… ministrantów?
Mała kaplica stanęła w latach międzywojennych na placu podarowanym przez hrabiego Zamoyskiego. Siedzibą parafii została dopiero długo po wojnie. Wcześniej duszpasterzowali tutaj kapłani dojeżdżający z Janowa Lubelskiego. W czasie okupacji ludność za pomoc partyzantom wielokrotnie była pacyfikowana przez hitlerowców. Jedną z ofiar był ks. Jan Klukaczyński, który został rozstrzelany.
ks. Tomasz Lis/GN
Nietypowy wystrój kościoła
To lata rzeźbiarskiej pracy ks. Pińciurka
Po wojnie mieszkali tutaj i pracowali księża pełniący funkcję rektora placówki. Pierwszym proboszczem nowo powstałej parafii w 1972 roku został ks. Kazimierz Pińciurek. - Ten kościół to dzieło jego życia. Najpierw go rozbudował, a potem przez długie lata upiększał wraz z innymi uzdolnionymi parafianami. Cały projekt i większość głównych rzeźb to jego dzieło - opowiada ks. Dariusz Socha, obecny proboszcz.
Niepowtarzalność wystroju kościoła zdumiewa. Wszystko wykonane w drewnie, z rozmysłem i ludowym kunsztem. Elementy religijne splatają się z ludowymi i historycznymi. - Większość z nas była świadkami mozolnej pracy ks. Pińciurka, który się nie oszczędzał. Był oddanym duszpasterzem i wspaniałym artystą samoukiem, uczącym wielu parafian trudnej sztuki rzeźbiarskiej - wspominają go starsi mieszkańcy.
Wskazując na rzeźbę „Ostatniej Wieczerzy” umieszczoną przed prezbiterium, ks. Socha opowiada, że jego poprzednik wizerunki apostołów wzorował na twarzach ówczesnych ministrantów. - Ten kościół to nie tylko dzieło sztuki, ale wyrzeźbiona kronika tej wspólnoty - dodaje proboszcz.
Skarbem jest miejsce
Dziś wielu parafian z przyczyn finansowych wyjeżdża za granicę. Bezrobocie jest duże. Niewielka grupa utrzymanie swoich rodzin opiera na pracy w okolicznych małych zakładach drzewnych lub na tym, co daje las. Wielu podreperowuje domowe budżety, sprzedając latem owoce runa leśnego.
- Jest kilka osób, które stawiają na agroturystykę, ale na razie są to jednostki. Czynimy starania, aby turyści, którzy przybywają zobaczyć kościół, zachwycili się także miejscem i pozostali kilka dni - dodaje proboszcz. Ostatnio zrealizowano film o tym uroczym miejscu oraz wydano książkę o życiu i dziele ks. Pińciurka.
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.