Sztuka dla życia

Artysta posługuje się niezwykłym narzędziem. Ma talent, za pomocą którego może dotrzeć prosto do serca drugiego człowieka. O tym, jak namalować prawdę o życiu, opowiada artystka Jacqueline Holmgren.

Sztokholm, 2002 rok. Forum ds. Rodziny i Godności Ludzkiej zrzeszające parlamentarzystów, którym na sercu leżą chrześcijańskie wartości oraz prawa człowieka, postanawia zorganizować wystawę. Temat? Bardzo ogólny – życie. Któż lepiej zna się na tym niż organizacja pro life? Rozpoczynają się konsultacje. Dziwnym trafem przedstawiciel „Ja till livet” (Tak dla życia) poznaje w tym czasie brytyjską artystkę, mieszkającą od 22 lat w Szwecji. Przedstawia jej propozycję namalowania piętnastu obrazów ukazujących wartość życia.

Sztalugi w parlamencie

Jacqueline Holmgren ma pół roku na namalowanie obrazów, które mają zobaczyć szwedzcy parlamentarzyści. Malowała od dziecka. Już w wieku 16 lat wykonuje profesjonalne portrety na zamówienie. W czasie studiów na St Martin’s School of Art specjalizuje się w designie, interesuje się tekstyliami oraz malarstwem akrylowym. – Chciałam zostać projektantką mody, ale dość szybko uzmysłowiłam sobie, że w tej branży rządzą osobliwe prawa. To nie było miejsce, gdzie szanowano ważne dla mnie wartości – mówi. Gdy przyleciała w 1980 r. odwiedzić mieszkającą w Szwecji siostrę, zachwyciła się krajem i postanowiła zostać dłużej. Tam wyszła za mąż, urodziła dzieci. Jako główny motyw wystawy w tak prestiżowym miejscu jak szwedzki parlament Jacqueline wybiera dziecko. Dziecko nienarodzone, dziecko oddychające pod sercem mamy, dziecko tuż po urodzeniu oraz dorosłego widzianego jako dziecko Boga. Do współpracy zaprasza Britt Fredrikson, poetkę, która podobnie jak Jacqueline należy do Kościoła zielonoświątkowego w Norrköping. Obrazy Jacqueline pokazują życie w jego pełni i złożoności. Pokazują również zależność między naszym ciałem i duszą. Nie sposób tego oddzielić. Uzmysławiają, jak ściśle jesteśmy związani z naszymi rodzicami. Każdy z 15 obrazów to osobna historia. Tak jak w życiu, mieszają się tu smutki i radości. Wernisaż Jacqueline wzbudził tak duże zainteresowanie, że od czasu wystawy publicznie prezentowała swoje obrazy ponad 50 razy.

Obrazy z historią w tle

Płótnem, które najczęściej porusza zwiedzających jest „Tęsknota za wolnością”, przedstawiające małą dziewczynkę w białej sukience. Pozornie tak niewinne, nabiera głębokiego znaczeniu dzięki wierszowi Britt oraz komentarzowi artystki. – Inspiracją było zdjęcie, które pożyczyła mi znajoma. Malowałam, a myślami byłam przy mojej przyjaciółce, która niedawno poroniła. I nagle zadałam sobie pytanie: co dzieje się z tymi wszystkimi dziećmi, które nie mogą się narodzić? Wierzę, że są w niebie i czekają tam na swoich rodziców. Przy obrazie zamieściłam wiersz Britt, mówiący o tym, że tam, gdzieś w górze, jest brama, za którą znajduje się ukochane dziecko, jest szczęśliwe, bawi się beztrosko i czeka na swoich rodziców. A gdy brama się otworzy, spotkają się i wpadną sobie w ramiona – opowiada Jacqueline Holmgren.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości