– Myślą, że jak ktoś jest z Warszawy, to chłopki z Łowicza się go przestraszą – mówi Anna Staniszewska.
Ogólnopolska Akcja na Rzecz Ochrony Praw Autorskich Twórców Ludowych „Łapta złodzieja!”, zainicjowana pod koniec 2011 r. przez Muzeum Guzików w Łowiczu, zaczyna przynosić efekty. Twórcy ludowi już wiedzą, że nawet w starciu sądowym prawo jest po ich stronie.
„Łapta złodzieja!”
Moda na folk sprawia, że chętnych zarobienia na ludowej twórczości jest wielu. Nie zawsze odbywa się to z poszanowaniem praw autorskich. Najczęściej ofiarami nieuczciwości padają najwybitniejsi twórcy ludowi.
Zdarza się, że ich wzory i stylizacje bez pytania o zgodę wykorzystywane są przez projektantów i firmy z branży pamiątkarskiej. Przypadki naruszenia praw autorskich dotykają twórców ludowych także z Łowicza i okolic. Wykryty i udokumentowany przez organizatorów akcji „Łapta złodzieja!” przypadek naruszenia przez Mennicę Polską praw autorskich na szkodę łowickiej wycinankarki Henryki Lus spowodował duże zainteresowanie mediów w całym kraju. – Nasza akcja uświadomiła twórcom ludowym, że nie są bezbronni, a ich dzieła, jak wszelkie przejawy twórczości, podlegają ochronie prawnej – mówi etnolog Karolina Wanda Rutkowska, współinicjatorka akcji „Łapta złodzieja!” – Jako inicjatorzy działań wyrośliśmy z tego środowiska i, mając wielki szacunek dla tradycji ludowej, chcemy jej bronić.
mat. prasowy
Logo akcji
Odstrasza nieuczciwych projektantów
Ugoda jest lepsza
Z mediów o sprawie naruszenia praw autorskich Henryki Lus dowiedział się Tomasz Wiernicki z Łodzi. – Skontaktowałem się z panią Henryką i zgodziłem się ją reprezentować przed sądem – mówi Tomasz Wiernicki. – Po kilku miesiącach negocjacji udało się nam zawrzeć ugodę z Mennicą Polską, satysfakcjonującą obie strony. Należy jednak zauważyć, że Mennica nie zawiniła tu w sposób bezpośredni. To projektantka pamiątkowego medalu wykorzystała ściągnięty z internetu wzór wycinanki pani Henryki. Ugoda zawarta przed sądem w grudniu ubiegłego roku jest precedensem, do którego mogą odwoływać się inni twórcy ludowi. Jest przestrogą dla tych, którzy bezprawnie korzystają z własności intelektualnej.
– Po sprawie pani Henryki wiele osób, które bez zgody twórców korzystały z wzorów wycinanek zamieszczonych w internecie, wystraszyło się – mówi Anna Staniszewska, prezes łowickiego koła Stowarzyszenia Twórców Ludowych. – Przepraszają i szybko dochodzi do ugody oraz rekompensaty za wykorzystane prace. Nie wszyscy jednak wykazują chęć porozumienia. Tomasz Wiernicki, reprezentujący także inną wycinankarkę, Grażynę Gładką, której prace wykorzystała jedna z warszawskich firm, wierzy, że i tym razem dojdzie do ugody. Sprawa rozstrzygnie się pod koniec lutego. Bardziej dosadna w swych poglądach jest Anna Staniszewska.
– Myślą, że jak ktoś jest z Warszawy, to chłopki z Łowicza się go przestraszą. A nam nie chodzi o pieniądze. Najważniejsze dla nas jest, żeby nie doszło do kuriozalnej sytuacji, gdy przekazywany z pokolenia na pokolenie rodzinny wzór wycinanki został przez obcych ludzi opatentowany jako ich własny – mówi pani Anna.
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.