Świat nie chce „Cristiady”?

„Cristiada” to film, który opowiada historię walki meksykańskich katolików o prawo do swobodnego wyznawania swojej wiary. Czy zobaczymy go w polskich kinach?

O tej wojnie wcześniej mało kto słyszał. Dopiero realizacja filmu, będącego, zgodnie z podtytułem, kroniką trzyletnich krwawych zmagań w obronie wiary katolickiej, wzbudziła zainteresowanie tematem powstania cristeros w latach 1926–1929. Reżyserii największej meksykańskiej superprodukcji podjął się Dean Wright.

Debiutant za kamerą

„Cristiada”, a właściwie „Dla większej chwały”, bo tak można przetłumaczyć oryginalny tytuł filmu „For Greater Glory”, jest reżyserskim debiutem Deana Wrighta. Ale debiutant nie jest nowicjuszem w świecie filmu. Od lat pracuje w Hollywood jako ceniony specjalista od efektów specjalnych. Współtworzył nagrodzone Oscarami efekty specjalne do tak znanych filmów jak „Titanic” czy „Władca Pierścieni: Dwie wieże” oraz „Władca Pierścieni: Powrót króla”.

Był też głównym specjalistą od efektów specjalnych przy filmie Andrew Adamsona „Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa”. Przy filmach z serii „Opowieści z Narnii” oraz ostatniej części trylogii „Władca Pierścieni” dodatkowo pełnił funkcję reżysera drugiego planu. To doświadczenie z pewnością pomogło mu w pracy nad „Cristiadą”. „Film opowiada historię pięciu ludzi,którzy stają w obronie swoich praw. W końcu trafiają w sam środek wojny domowej, gdzie muszą zdecydować się na podjęcie największego ryzyka dla dobra swoich rodzin, wiary i przyszłości swojego kraju – mówił Dean Wright w jednym z wywiadów. Film powstał dzięki przyjacielowi Wrighta – Pablo José Barroso. Barroso od początku swojej działalności na polu produkcji filmowej koncentrował się przede wszystkim na tematach religijnych, doceniając znaczenie kina jako narzędzia świadectwa i apostolatu. W 2006 r., w 475. rocznicę objawień w Guadalupe, wyprodukował m.in. niezwykle popularną w Meksyku „Matkę Bożą z Guadalupe” w reżyserii Santiago Parra. Ten kameralny, zrealizowany skromnymi środkami, ale przejmujący dramat niedawno ukazał się w Polsce na DVD. Barroso jest także producentem głośnego filmu animowanego 3D, zatytułowanego „Największy z cudów” w reżyserii Bruce’a M. Morrisa. Jest to opowieść o grupie wiernych prowadzonych do pełnego zrozumienia Najświętszej Ofiary przez anioły.

Katolicy w obsadzie

Pierwszoplanowi bohaterowie „Cristiady” to postacie autentyczne, w które wcielają się zarówno gwiazdy, jak i aktorzy mniej znani. Barroso obsadę aktorską dobierał bardzo starannie. Większość z aktorów to praktykujący katolicy lub przynajmniej tacy, którzy do katolicyzmu się przyznają. W filmie na plan pierwszy wybija się postać generała Enrique Gorostiety Velarde, dzięki któremu chylące się ku upadkowi powstanie cristeros, czyli „chrystusowców”, zyskało drugi oddech. W tej roli reżyser obsadził Andy Garcię, gwiazdę kina hollywoodzkiego. Największe sukcesy odnosi jako aktor, ale także sam reżyseruje, komponuje i nagrywa płyty. Otwarcie deklaruje swoją wiarę i, co niespotykane w filmowym świecie Hollywood, od trzydziestu lat żyje w szczęśliwym związku małżeńskim z Marivi Victorią Lorido, z pochodzenia Kubanką. Mają czworo dzieci. – Zostałem wychowany w katolickiej rodzinie i jestem praktykującym katolikiem. Nasze dzieci zostały wychowane po katolicku. A jedyny sposób, by przekazać im wiarę i chrześcijańskie wartości, to dawać przykład własnym życiem – wyznał w jednym z wywiadów aktor. Ze względu na swoje konserwatywne i antykomunistyczne przekonania często bywa krytykowany przez przedstawicieli liberalnego hollywoodzkiego establishmentu. Do pierwszoplanowych postaci filmu należy także José Luis Sánchez del Río, którego w filmie przejmująco zagrał Mauricio Kuri. José w chwili śmierci w 1928 r. miał niecałe 15 lat. Był żołnierzem armii powstańczej w stanie Michoacán. Dostał się do niewoli podczas potyczki z wojskami rządowymi, gdy odstąpił swojego konia dowódcy cristeros, gen. Prudencio Mendozie. Kiedy nie chciał przejść na stronę rządową i zaprzeć się wiary, poddano go torturom – zdarto mu nożem skórę ze stóp i pędzono na piechotę na miejscowy cmentarz, gdzie został powieszony i dobity strzałem z pistoletu.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama