Poezja inaczej śpiewana

Łącząc wiersze z nowoczesnymi brzmieniami, poeci sięgają do źródeł liryki.

– Ostatnio prawie nie mam klasycznych wieczorów autorskich – zwierza się Nowaczewski. – Moje utwory zawsze były mocno muzyczne, jednak „Kutabuk” poszerzył możliwości prezentacji tekstu. To poniekąd powrót do źródeł poezji. Dzięki instrumentom łatwiej mi snuć opowieść, bardziej angażuję się w recytację. Czasem zahacza to o sytuację teatralną, np. kiedy zapalam na scenie znicz. Budzą się wtedy dodatkowe emocje. Wiersz i muzyka wzajemnie więc na siebie wpływają, przenikają się. – Nie umiem rozpoznać, co jest wierszem, a co tekstem –przyznaje Marcin Świetlicki. – Piosenki powstają bardzo różnie, czasem najpierw jest tekst, czasem tekst powstaje jednocześnie z muzyką, czasami piszę do gotowych kompozycji kolegów. Zdaniem Jarosława Lipszyca, poety związanego z nurtem neolingwistycznym i lidera grupy Usta, nie jest istotne, jak wygląda sam proces twórczy. Liczy się to, co dzieje się na scenie. – Doskonale się tam bawię, zwłaszcza podczas improwizacji. To fajny sposób na uczestnictwo w kulturze – twierdzi Lipszyc. Dodaje, że w jego pisaniu wierszy więcej jest rzemiosła niż w muzyce, którą tworzy.

Ktoś za nas pisze

Artur Nowaczewski i Grzegorz Kaźmierczak zwykle w swoich utworach muzycznych korzystają z wcześniej napisanych tekstów, choć ich podejście do materii wierszy jest różne. Nowaczewski nie wprowadza do nich większych modyfikacji, bo melorecytacja tego nie wymaga. Z kolei Kaźmierczak, który swoje utwory śpiewa, pracuje nieco inaczej: – Jestem „notesowcem”, noszę notes ze sobą zawsze, mam pełne kartony kolejno datowanych zeszytów. Kiedy przychodzi czas nagrania płyty, korzystam z tekstów już napisanych, szczególnie tych z ostatniego okresu. Staram się znaleźć emocjonalną nić łączącą tekst z muzyką. Kiedy to się uda, nie traktuję tekstu jako nienaruszalnej całości. Ulega on czasem modyfikacjom, przeważnie rytmicznym lub sylabicznym. Najważniejsze jest jednak to, że dobra piosenka powstaje wówczas, kiedy rodzi się trzecia wartość, wynikająca z sumowania wartości tekstu i muzyki – kiedy muzyka pogłębia przekaz tekstu, a tekst nadaje muzyce znaczenie. Poeci zgodnie przyznają, że przygoda z muzyką ma istotny wpływ na ich pisanie. – Pierwsze koncerty i debiut poetycki zbiegły się w czasie, więc poezja łączy mi się z muzyką. Nie wiem, czy napisałbym wiele z moich wierszy, gdybym nie miał świadomości, że wspomogą mnie swoimi instrumentami Świetliki – opowiada Marcin Świetlicki. Podobne doświadczenia ma Artur Nowaczewski: – Do występów z zespołem wybierałem zwykle teksty mocniejsze brzmieniowo. To spowodowało, że przeformułowałem pod tym kątem swoją poetykę. – Najlepszy tekst powstaje wówczas, kiedy jeszcze na chwilę przed jego napisaniem nie zdaję sobie sprawy, że jest on we mnie – twierdzi Grzegorz Kaźmierczak. – Dążę do stanów oczyszczenia z myśli, aby być pustym i przygotowanym na to, co się pojawi. Tylko wtedy jest możliwe sięgnięcie do źródła. Wówczas ma się to niezwykłe poczucie, że jest się tylko pośrednikiem, narzędziem – pisze ktoś za nas.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama