Kanon czytelników

Cieszymy się, że nasz pomysł stał się odpowiedzią na Państwa oczekiwania. Okazało się, że wiele osób chętnie sięgnęłoby po wartościową pobożną lekturę, gdyby... wiedziały, gdzie jej szukać.

Pięć tygodni temu w artykule „Kanon katolika” (GN nr 12) zachęcaliśmy do kompletowania biblioteczki pomocnej w pogłębianiu wiary. Zapraszając czytelników do współpracy, nie przypuszczaliśmy jednak, że nasza propozycja spotka się z tak silnym odzewem. Dziś pora na podsumowanie i prezentację głosów, które napłynęły do redakcji.

Po omacku

Entuzjazm, z jakim spotkała się nasza akcja, utwierdził nas w przekonaniu, że istnienie takiego kanonu jest dziś bardzo potrzebne. Czytelnicy w listach dziękowali nam i gratulowali pomysłu, który stał się odpowiedzią na ich oczekiwania. Okazało się, że wiele osób chętnie sięgnęłoby po wartościową pobożną lekturę, gdyby... wiedziały, gdzie jej szukać i jak wybierać. „Przyznam, że już od pewnego czasu samodzielnie próbuję pogłębiać swoją wiarę, wyszukując książki o tematyce religijnej, które mogłyby mi w tym pomóc. Bardzo często kierowałam się artykułami z »Gościa« czy też Waszych rozmówców, za co bardzo dziękuję. Jednak moje poszukiwania były, jak dotąd, prowadzone niejako po omacku” – przyznaje nasza czytelniczka Hanna Gąsowska-Kroehnert. Cieszymy się, że subiektywny ranking sprzed pięciu tygodni wniósł trochę światła do tych poszukiwań. Mając świadomość, że był on zaledwie szkicem mapy, na której nanieśliśmy pierwsze orientacyjne punkty, prosiliśmy Państwa o pomoc. Ta pomoc nie tylko nadeszła, ale wręcz przerosła nasze wyobrażenia. Nie zmieścimy tu wszystkich propozycji nadesłanych przez Czytelników – wybraliśmy te, naszym zdaniem, najciekawsze, opatrzone mocnym uzasadnieniem, albo takie, które powtarzały się w listach. Ten ostatni argument kazał nam np. ująć w podsumowaniu książkę Érica-Emmanuela Schmitta „Oskar i pani Róża”, choć, jako wysokonakładowa literatura popularna, wydaje się ona odległa np. od dzieł św. Teresy od Jezusa czy św. Jana od Krzyża. Ale czy na półkach naszych domowych bibliotek nie leżą obok siebie dzieła filozofów i romanse, epopeje i fraszki? Jeśli ta różnorodność ma nam pomóc zbliżyć się do Boga, warto z niej skorzystać.

Mądrej lektury nigdy dość

Tak jak poprzednim razem, książki podzieliliśmy na trzy kategorie. W pierwszej z nich, nazwanej „Szkołą wiary”, znajdziemy nie tylko teksty stricte teologiczne, ale także te, które w prostej, popularnej formie przybliżają nam wiarę i nauczanie Kościoła. Z kolei „Życie wiarą” to świadectwa świętych oraz zwyczajnych chrześcijan, których doświadczenie bliskości Boga przemieniło. Wreszcie ostatnia kategoria, „Piękno wiary”, zawiera teksty literatury pięknej inspirowane chrześcijaństwem. Podsumowując pewien etap dyskusji, nie zamykamy jej.

Reakcja Czytelników utwierdziła nas bowiem w przekonaniu, że budowanie takich kanonów jest ważnym zadaniem tygodnika katolickiego. Częściowo robimy to w cotygodniowych recenzjach, wyławiając na bieżąco wartościowe pozycje, które pojawiają się na rynku wydawniczym. Jednak głębszego namysłu domagają się przecież nie tylko nowości. Marzy nam się w mediach szeroka dyskusja o literaturze chrześcijańskiej, a może i seria wydawnicza, która by „kanon katolika” prezentowała. Liczymy na to, że nasz pomysł będzie początkiem takich inicjatyw. Zachęcamy zatem Czytelników, by potraktowali dzisiejsze podsumowanie jako zachętę do dalszej współpracy. Mądrej lektury nigdy dość!

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja