Tadeusza Konwickiego poznałem przy okazji specjalnego pokazu „Lawy”. Tym filmem pożegnał się z kinem.
Robił filmy całkowicie autorskie. Nawet wówczas, kiedy adaptował cudzą prozę. Filmy idące pod prąd przyzwyczajeniom widza. „Lawa. Opowieść o »Dziadach« Adama Mickiewicza”, która miała premierę w 1989 r., była ostatnim z nich. Tym filmem Konwicki pożegnał się z kinem. Wydarzenia, jakie rozgrywały się w naszym kraju w 1989 r., sprawiły, że nawet wybitne wydarzenia artystyczne, a takim niewątpliwie była premiera „Lawy”, zeszły na dalszy plan.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Klasyka literatury sposobem przekazywania wartości Ewangelii.
Ale robi to w sieci... TV i internet coraz bardziej się przenikają.
120 lat temu urodził się Roberto Rossellini. Reżyser "Franciszka, kuglarza bożego".
Książka pomaga myśleć, spotykać się i głosić Chrystusa – mówił dziś Leon XIV.