Na postną nutę

Coraz częściej chrześcijańscy muzycy łączą postne granie z rekolekcjami, którym towarzyszą poruszające świadectwa. 


Wielki Post może wydawać się okresem szczególnie trudnym dla muzyka chrześcijanina. Przykazanie kościelne, nakazujące powstrzymywanie się w tym czasie od udziału w zabawach, zmniejsza liczbę imprez, podczas których wypada zagrać. A przecież muzyka jest dla takiego artysty nierzadko jedynym źródłem utrzymania. Czy nie dochodzi tu zatem do sytuacji rodzących konflikt sumienia? Jak pogodzić muzykowanie z przestrzeganiem przykazania kościelnego? 


Wyjść na pustynię


Przed laty zespół 2Tm2,3 znalazł rozwiązanie tego problemu. Rockmani przygotowali specjalny akustyczny repertuar, z delikatniejszym brzmieniem, wzbogaconym za to m.in. o instrumenty smyczkowe. „Tymoteusz” funkcjonuje odtąd w dwóch podstawowych wariantach: „czadowym”, czyli stricte rockowym, i „akustycznym”, który najczęściej rusza w trasę właśnie w Wielkim Poście.

Specjalny program, złożony z pieśni postnych, od wielu lat wykonuje też Antonina Krzysztoń. Nakładem Edycji św. Pawła ukazało się właśnie wznowienie materiału nagranego 23 lata temu. „Pieśni postne” zaśpiewane są niemal a cappella – gdzieniegdzie pojawiają się tylko instrumenty perkusyjne. A jednak w tym oszczędnym, ascetycznym brzmieniu tkwi wielka siła. Dzięki niemu udało się jeszcze mocniej wydobyć piękno starych melodii i dotykający najgłębszych pokładów duszy smutek zawarty w tekstach.
Patryk Filipowicz, muzyk m.in. zespołów Dobre Ludzie i Blues Bazar, w swoim solowym projekcie potraktował materię pieśni postnych nietypowo. Opracował je wyłącznie na gitarę akustyczną, na której prowadzi równolegle kilka głosów. Z wydaną niedawno płytą „Lamenty duszy i gitary” jeździ głównie po świeckich instytucjach – klubach i domach kultury, docierając także do ludzi, którzy raczej nie przekroczyliby progu kościoła, by posłuchać takiej muzyki. – Przychodzą zarówno osoby zainteresowane pieśniami wielkopostnymi, jak i takie, które chcą po prostu posłuchać gitary – opowiada Patryk. – Koncertom towarzyszy zwykle duże skupienie. Wielu słuchaczy jest zaskoczonych faktem, że te pieśni mogą brzmieć w ten sposób. Niektórzy po raz pierwszy odkrywają piękno ich melodii. Poza tym wykonanie instrumentalne wcale nie przeszkadza w przeżywaniu treści. Przeciwnie, niektóre osoby zwierzają się po koncercie, że przez cały czas miały w głowie słowa pieśni. Sam zresztą też je słyszę. Dla mnie, jako muzyka, to szansa, by przeżyć rekolekcje. Przez większość roku jestem „cały w dźwięku”, a tutaj wyciszam się, wychodzę na pustynię, gdzie mogę usłyszeć Pana Boga. W ten sposób modlę się, nie porzucając przy tym zawodu muzyka. 


Muzyczne rekolekcje


Coraz częściej muzycy chrześcijańscy łączą postne granie z rekolekcjami. Adam Szewczyk, mąż i gitarzysta Magdy Anioł, ma na Wielki Post kilka propozycji. Razem z Magdą występują z programem, w którym gościnnie bierze udział smyczkowy Duemila Quartet. – To projekt, który zrodził się z potrzeby rodzinnego muzykowania – mówi Adam. – Zawsze marzyłem, żeby grać ze smyczkami. Teraz nadarzyła się okazja, bo w kwartecie gra mój 21-letni syn Tomek. Instrumenty smyczkowe idealnie nadają się do tego, by grać łagodniej i malować kolorem. 
Post to dla Magdy i Adama także świetna okazja, by dać świadectwo jako małżeństwo. – Widzimy, jakie cuda czyni Pan Bóg z pogruchotanymi naczyniami, którymi jesteśmy. Dla Niego nie jest ważne to, jak bardzo rozwalisz sobie życie. Jeśli tylko się otworzysz, On je przemieni – przekonuje Adam. Z tego samego powodu zdecydował się wziąć udział w projekcie Macieja Sikorskiego, człowieka, który po bolesnej drodze zniewolenia narkotykami, fascynacji New Age i wschodnimi duchowościami odkrył miłość Jezusa. – Odwiedzając różne miejsca z moim świadectwem, zauważyłem, że skupienie uwagi na opowieści przez półtorej godziny jest dość trudne, zwłaszcza dla młodych ludzi – opowiada Maciek. – Dlatego postanowiłem uatrakcyjnić te spotkania, wprowadzając elementy muzyki i sztuki wideo. Okazało się, że idealnie nadają się do tego teksty piosenek, napisane tuż po nawróceniu przez Wilhelma Bąka, przyjaciela, który przeżył historię bardzo podobną do mojej. Adam bardzo szybko stworzył do nich muzykę i teraz gramy je wspólnie, na dwie gitary i drumlę. W międzyczasie poznałem Łukasza Murzyna, wykładowcę sztuk wizualnych na Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Byłem pod wrażeniem tego, jak nowoczesnymi środkami przekazuje treści związane z przeżywaniem wiary. Jego wizualizacje, rzucane na ekran, pozwalają na jeszcze bardziej intensywne przeżycie naszego świadectwa.


Ewangelia multimedialna


Multimedialne formy wielkopostnej ewangelizacji cieszą się coraz większą popularnością. Przykładem takiego działania może być koncert pasyjny „Dźwięki w Godzinie Ciszy – Męka Pańska na gitarę, perkusję i piasek”. Pasja – od momentu modlitwy w Ogrójcu aż po zmartwychwstanie – przedstawiana jest tutaj w piaskowych dziełach tworzonych na żywo przez Kasię Rogowską, młodą absolwentkę architektury. Powstawaniu kolejnych obrazów towarzyszy akustyczna muzyka, tworzona na gitarach i instrumentach perkusyjnych. Pomysłodawcą projektu jest gitarzysta Piotr Kurstak, a w wydarzeniu bierze także udział znakomity perkusista Witek Wilk, prowadzący w Otwocku Szkołę Nowej Ewangelizacji pod opieką księży pallotynów. Jak mówią sami twórcy, na tych koncertach ludzie nie dostają wszystkiego na tacy. Rysunki nie są malowane perfekcyjnie, ale wchodzą w symbolikę. Słuchacze i widzowie resztę muszą dopowiedzieć sobie sami – w wyobraźni i sercu. 
Muzycznych wydarzeń, które można polecić w trakcie Wielkiego Postu, jest znacznie więcej. Na przykład Otwockie Warsztaty Muzyki Liturgicznej zakończą się koncertem pasyjnym „Słońce nagle zgasło”, w wykonaniu zespołu Deus Meus, Lidii i Marcina Pospieszalskich oraz chóru złożonego z uczestników warsztatów. To wydarzenie będzie miało miejsce już 1 marca o 16.00 w otwockim kościele Zesłania Ducha Świętego, ale przez cały okres Wielkiego Postu w parafiach całej Polski usłyszymy wiele podobnych koncertów. Sporo zespołów przygotowało na ten czas własne muzyczne interpretacje Drogi Krzyżowej. Wśród nich jest grupa PANdamusic z programem „Przez swój krzyż Pan dał nam zbawienie”. Rozważania napisał tu ks. Adam Bab – proboszcz parafii św. Józefa w Lublinie, a całość również zyskała multimedialną oprawę. Z kolei jazzujące El Camino w programie „Miłość niepojęta” sięgnęło po teksty bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego. Świetnej, wpadającej w ucho muzyce towarzyszą słowa „na śmierć i życie”. Słyszymy w nich m.in.: „Cierpienia Bóg spuszcza na dusze te, które pragnie świętością obdarzyć”. Trudne? – Nie pozwalamy sobie na uproszczenia. Ani w treści, ani w muzyce. Chcę być szczery jako muzyk i jako członek Kościoła – deklaruje Mariusz Kozicki, lider El Camino. Kto wie, może to właśnie Wielki Post skłania muzyków chrześcijan do najbardziej szczerego i poruszającego wyznania wiary?

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg