Nie wyglądali jak ludzkie istoty

Jan Karski uważał, że jego niebezpieczna misja nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Żył z poczuciem klęski. Film o nim trafia do kin.

Napisałem, że niektórzy nie wykazują współczucia wobec sytuacji, w jakiej znaleźli się Żydzi” – wspomina Karski. Kot zażądał zmian, bo „naszym zadaniem nie jest krytykować naszych ludzi… Zapytał, czy może być podwójny tekst. Oryginalny i poprawiony”. Wiele lat po wojnie Karski odszukał ten dokument. Nieszczęśliwy przebieg miała druga misja do Francji na początku roku 1940. Karski został złapany na granicy ze Słowacją. Grynberg dotarł do Władysława Żaroffe z Nowego Sącza. To właśnie w kamienicy jego rodziców Karski został zakwaterowany przed swoją nieudaną przeprawą przez słowacką granicę. Z tamtych czasów zachował się leżak, na którym opalał się emisariusz. „Karski uparł się, że pójdzie, chociaż Słowacy złapali już dwóch polskich oficerów” – wspomina Żaroffe. – Aresztowano go w chacie słowackiego chłopa z mikrofilmem, który dał mu jeden z dowódców w Krakowie”. Karski, widząc Niemców, usiłował zniszczyć mikrofilm, ale niestety ocalały cztery ostatnie klatki, które dostały się w ręce gestapo. „Połamali mi żebra, wybili zęby, złamali szczękę… Straciłem wtedy zaufanie dla siebie” – opowiada Karski, który wówczas był na skraju załamania i próbował podciąć sobie żyły. Kiedy Wood zapytał, co stało się po zorganizowanej mu przez podziemie ucieczce, bliski łez Karski wstał i drżącym głosem opowiedział tragiczny finał tej historii.

Tego nie da się zrobić

Najbardziej wstrząsająca część dokumentu to opowieść o wizycie w getcie warszawskim i Izbicy Lubelskiej. „Nigdy nie widziałem czegoś takiego… Oni nie wyglądali jak ludzkie istoty” – mówi Karski o tym, co zobaczył w getcie na własne oczy. Później zaproponowano mu wizytę w niemieckim obozie śmierci w Izbicy Lubelskiej. Zebrane informacje opuściły okupowaną Polskę w mikrofilmie ukrytym w kluczu. On sam przyjechał do Londynu trzy tygodnie później. Spotykał się z najważniejszymi przywódcami aliantów. Nie wszyscy mu wierzyli. Inni w odpowiedzi na znajdujące się w nich żądania Żydów, by zmusić okupantów do przerwania masowych mordów, bombardując niemieckie obiekty cywilne, podkreślali nierealność tego projektu. „Co powiedzą Duńczycy, Francuzi i wszyscy inni, którzy znajdują się pod okupacją. Oni także cierpią? Dlaczego mamy mówić tylko o Żydach?... Eden spojrzał mi prosto w oczy. Czy może mi pan szczerze powiedzieć, że pana własny naród nie będzie miał do pana o to pretensji? Oni także cierpią. A najważniejsze, co powiedzieliby Rosjanie. Marszałek Stalin?” – słyszał Karski. Najbardziej chyba kuriozalny przebieg miała rozmowa z prezydentem Rooseveltem.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg