Czyli prawdziwy popis jazzowego warsztatu wokalnego.
Pannonica Rothschild to angielska arystokratka, nazywana baronową jazzu, której utwory dedykowali liczni twórcy jazzowego stylu bebop. „Nica’s Dream” – numer Horace’a Silvera – w nieco spolszczonym zapisie trafił na debiutancką płytę Niki, a właściwie Weroniki Lubowicz.
Wokalistka, która studiowała na wydziałach fortepianu i dyrygentury chóralnej, zaśpiewała jeszcze dwa inne standardy, a pozostałe zadania kompozytorskie podzieliła równo między siebie, brata Dawida Lubowicza (skrzypka) oraz Krzysztofa Lenczewskiego (wiolonczelisty). Ci dwaj panowie to połowa Atom String Quartet, czyli absolutnej czołówki w smyczkowych improwizacjach.
Na sukces Nika’s Dream – różnorodnego, ale bardzo spójnego albumu – zapracowała cała, jeszcze dużo większa drużyna. Gościnnie wystąpił w niej też pianista Andrzej Jagodziński.
Panna Nika śpiewa, z jednym wyjątkiem, po angielsku, dając przy tym prawdziwy popis jazzowego warsztatu wokalnego.
*
Nika Lubowicz "Nika’s Dream". For Tune, 2015 r.
Nika Lubowicz
Nika Lubowicz "Nica's Dream"
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.