Światło ze śpiewu

O nowej płycie z kolędami, rodzinie w trudnościach i Panu Bogu, który nas rozbraja, z Antoniną Krzysztoń rozmawia Szymon Babuchowski


Szymon Babuchowski: Właśnie ukazały się „Kolędy Antoniny Krzysztoń”. To nie jest pierwsza Pani płyta z kolędami. Czy pod względem twórczym Boże Narodzenie jest dla Pani szczególnie intensywnym czasem?


Antonina Krzysztoń: Na pewno jest czasem bardzo ważnym – rozważamy przecież przyjście Pana Boga na świat. Tak naprawdę nie planowałam nagrania drugiej płyty kolędowej. Po prostu po ukazaniu się pierwszej, na której znalazły się głównie kolędy tradycyjne i cztery napisane przeze mnie, okazało się nagle, że w prawie każde święta przychodziła do mnie kolejna kolęda. Czasami nawet dwie. W ten sposób uzbierała się ich cała gromadka. 


Łączą się w jakąś całość?


Tak, ta płyta jest opowieścią, bo tam są nie tylko kolędy, ale też – tak to nazwałam – „ballady przykolędowe”. To utwory związane z Bożym Narodzeniem, które jednak kolędami nie są. Płyta zaczyna się od dwóch takich ballad, piosenek adwentowych, a kończy się ucieczką do Egiptu, czyli też nie kolędą. Długo zastanawiałam się nad tytułem albumu, ale doszłam do wniosku, że skoro większość z utworów to kolędy, taki tytuł będzie ludziom bliższy.


Co Panią najbardziej dotyka w tajemnicy Bożego Narodzenia? 


Tajemnica Bożego Narodzenia. To coś zupełnie niezwykłego, że Pan Bóg, który jest Stwórcą wszystkiego, oddaje się człowiekowi w postaci maleńkiego dziecka. Przychodzi do naszego domu w takiej formie, która jest dla nas najbardziej zrozumiała, staje się człowiekiem. Pozwala nam nawiązać o wiele bliższy kontakt ze sobą, oddaje się nam w ręce, bo jest takim bezbronnym maleństwem. To cud, że Pan Bóg przychodzi w postaci ludzkiej drobiny, która jest zapowiedzią naszego zmartwychwstania, ratunkiem, Miłością, światłem. 


Czy były takie święta, które pamięta Pani szczególnie?


Nie szukam tego, co było kiedyś. Staram się raczej przyjmować to, co przychodzi. Oczywiście mam wspomnienia, ale najbardziej jestem skupiona na tym, co tu i teraz. 


Święta sprzedaje się dzisiaj w marketach jak cukierki. W Pani kolędach obok radości słychać też smutek. Skąd ten smutek?


Wystarczy wyobrazić sobie to, co się stało: małą Maryję, która ma lat czternaście i rodzi daleko od swojej mamy, rodziny, wioski, z której pochodzi. Wszystko dzieje się w jakiejś szopie, w bezdomności. Potem są ucieczka do Egiptu, rzeź niewiniątek. Oczywiście zwykle nie myślimy o tym w trakcie Bożego Narodzenia, ale warto pamiętać, że tym wszystkim wydarzeniom, oprócz radości z przyjścia na świat Jezusa, towarzyszył także niepokój. Większość z nas ma rodzinę, dach nad głową; mamy z czego żyć. Wielu rzeczy oczywiście nam brakuje, zdarza się, że cierpimy, jesteśmy samotni… Mały Pan Jezus jest najbliższy właśnie tym ludziom, którzy doświadczają trudnych momentów. To prawda, że to święto kojarzy nam się z radością; z tym, że On przychodzi i nas wyzwala – tak! Ale jednak pamiętajmy o tym, w jakich czasach przyszedł na świat. Myślę, że wiele jest osób, którym trudno jest przeżywać te święta. Uświadamiam sobie, że On jest najbliższy ludziom zagubionym i przeżywającym rozterki. Jest bliski także przez to, że sam doświadczył tej biedy. 


Współczesne „kolędy”, które słyszymy w radiu, raczej o tym nie mówią.


Mało dziś powstaje prawdziwych kolęd. Prawdziwa kolęda jest przekazem o przyjściu Pana Boga na świat, a nie o zielonej gałązce i bombce na choince. Tymczasem wiele jest piosenek, które mówią o atmosferze świąt, ale nie wspominają wcale o Panu Bogu. Nie twierdzę, że takie piosenki nie są potrzebne. Wszyscy przecież tęsknimy do tej atmosfery i do tego, żeby być razem. A przeżywamy różne stany: czasami jesteśmy blisko Pana Boga, innym razem mamy niebo pozasłaniane chmurami i nie potrafimy się z Nim skontaktować. Albo czujemy się tak, jakby Go nie było. Są artyści, którzy śpiewają kolędę z całego serca i całej duszy, ale są także tacy, którzy używają kolędy do własnej promocji. 


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg