Film o pszczołach

„Łowcy miodu”, fascynujący dokument Krystiana Matyska, zaskoczy nas wiele razy.

Miód lubią prawie wszyscy. Pszczółki może mniej – bo mogą użądlić, co w niektórych przypadkach może skończyć się tragicznie. Wiedza o ich życiu nie jest zbyt wielka. Pełnometrażowy dokument Krystiana Matyska nie jest nudnym wykładem o pszczołach i zagrożeniach, jakie niesie z sobą współczesny świat dla tego pożytecznego owada. Zresztą, jak słyszymy w filmie, kryzys ten dotyka wszystkich małych form życia, a nie tylko pszczół. Na przykład w ciągu ostatnich lat wyginęło aż 60 proc. motyli. Film oczywiście przedstawia te zagrożenia, ale przede wszystkim pokazuje, co możemy dla pszczół zrobić, by nie stały się one gatunkiem ginącym. Nie trzeba od razu brać się za pszczelarstwo, podobno najbardziej relaksujące zajęcie na świecie, by im pomóc. Wystarczy zasadzić dla nich ogród czy kupować lokalny miód.

Film, który obejrzeć można w wybranych kinach, zaskakuje widza wiele razy. Mało kto wie, że istnieje coś takiego jak pszczelarstwo miejskie. Wystarczy wspiąć się z jednym z bohaterów filmu na dach Arkadii, wielkiego centrum handlowego w Warszawie, by się o tym przekonać. Albo na dach kaplicy Akademii Wojskowej w Paryżu. Jak mówi właściciel tamtejszych uli, w Szampanii zbiera się 20 kg miodu z jednego ula, a w Paryżu trzy razy więcej.

Przewodnim motywem „Łowców miodu” jest tradycyjne bartnictwo, które właściwie zaginęło. Na szczęście nie wszędzie. Wraz z aktorką Magdaleną Popławską, która będzie naszym przewodnikiem, udamy się w podróż w egzotyczne rejony świata, gdzie tym sposobem zbiera się jeszcze sporo miodu. Na przykład do Baszkirii czy Nepalu, gdzie uczestniczy w tym cała wioska.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg