Żydówka, nawrócona na chrześcijaństwo ateistka, feministka i filozof, a także wyniesiona na ołtarze karmelitanka-męczennica, patronka Europy – Edyta Stein, św. Teresa Benedykta od Krzyża. O przyjaźń ze Świętą zapytaliśmy poetę ks. Henryka Romanika, autora tomiku „Siostra”.
Karolina Pawłowska: W jednej z rozmów powiedział Ksiądz: „To kobieta mojego życia. Jej piękne, żydowskie oczy patrzą na mnie z obrazka w brewiarzu przez prawie 30 lat”. Jak to się stało, że Edyta Stein stała się towarzyszką życia Księdza?
Ks. Henryk Romanik: – Początek studiów w seminarium, wejście w akademicką, uporządkowaną wiedzę o Kościele, domagał się jakiegoś pojedynczego drogowskazu. Nie ukrywam, że od czasu zafascynowania lekturami Brandstaettera, to pogranicze chrześcijańsko-żydowskie – językowe, myślowe, i duchowe – było mi bliskie. Kiedy spotkałem się z pierwszymi tłumaczeniami dzieł Edyty Stein autorstwa s. Immakulaty Adamskiej, pomyślałem, że jest to ktoś, kto mi bardzo pomaga ze strony duchowej i intelektualnej, i ludzkiej. Traktuję Edytę Stein, urodzoną we Wrocławiu, zamordowaną w Oświęcimiu, jako „świętą stąd”. Mówić o niej „rodaczka” byłoby nadużyciem i uzurpacją, ale na naszej ziemi, w naszych miastach są jej korzenie.
„Siostra” to drugi tomik wierszy Księdza poświęcony Edycie Stein.
– Bardzo chciałem zadedykować swoje wiersze s. Immakulacie Adamskiej, która jest odpowiedzialna za tę „polską obecność” Edyty Stein w Kościele. Rozmowy z nią pomogły mi jeszcze raz odczytać, kim jest Edyta Stein. Ten zbiór powstawał przez kilkanaście lat, dojrzewał. Wiedziałem jednak, że s. Immakulata gaśnie, więc postanowiłem zadedykować jej moją pierwszą próbę – „Przewodniczka po Europie” – medytację w formie nowenny opartej na historii ostatnich dziewięciu dni kończących życie świętej. Zdążyłem wręczyć jej książkę na kilka tygodni przed jej odejściem w 2007 r. Tomik „Siostra” zadedykowany jest zaś karmelitankom z Bornego-Sulinowa.
S. Janina Immakulata Adamska, niezrównana tłumaczka dzieł świętej, mówiła, że Edyta Stein jest „odpowiedzią na potrzeby wielu dusz”.
– Gdyby przeprowadzić sondaż, którzy z beatyfikowanych i kanonizowanych przez Jana Pawła II święci są szerzej znani, to okazałoby się, że poza św. o. Maksymilianem Kolbe i bratem Albertem, wielu świętych pochodzących z Polski nie zdążyliśmy nawet zauważyć. Stąd też potrzeba pracy nad tym, by św. Teresa Benedykta od Krzyża była coraz bardziej znana tu w Polsce, także z racji odwiecznego sąsiedztwa z Niemcami i Żydami, ale również jako przewodniczka w drodze do Chrystusa. Niektórzy święci zdają się być tak wysoko na ołtarzach, że nie sposób im się z nimi utożsamiać. Wydaje mi się, że dla wielu ludzi poszukujących, zwłaszcza ze środowiska akademickiego, naukowego, kulturalnego, „panna doktor” – jak nazywano Edytę Stein – może stać się punktem odniesienia. Choć jest to bardzo wymagająca przyjaciółka.
Wydaje się, że nie miała łatwego charakteru…
– Tak o niej mówią. Zresztą dzienniki, zachowana korespondencja nie ukrywają różnych etapów rozwoju jej osobowości i świętości. Ale dzięki temu jest jeszcze bardziej prawdziwa. To nie jest od początku do końca „kanonicznie uporządkowana” postać, „święta z obrazka”. Przez tę bardzo wyrazistą drogę duchową wielu ludzi może rozpoznać swoje wątpliwości, swoje potrzeby konfrontacji dogmatu chrześcijańskiego, tradycji biblijnej ze współczesnymi sytuacjami. A wreszcie mam nadzieję – coś, co u Edyty Stein jest bardzo wyraźne – że ludzie będą czytać znaki. To jest ta życiowa fenomenologia, w której ktoś poznaje, widzi, doświadcza, słyszy różne sprawy i potrafi je rozpoznać jako znamiona Bożej prawdy – o sobie, o życiu, o świecie, o wieczności.
Całe życie Edyty Stein było znakiem. Szczególnie w Wielkim Poście warto spróbować „zbliżyć się” do tej Świętej.
– Myślę, że ten predykat imienia – Teresa Benedykta od Krzyża – czyni jednoznacznym naturalny kontekst zainteresowania się Świętą w Wielkim Poście. Jeżeli chcemy pamiętać i odczytywać sens wyroku na krzyżu, to nie może stać się to elementem jakiejś pasyjnej legendy, ale musi zwrócić uwagę na realizm Ewangelii i realizm życiowego wyboru Edyty Stein, kiedy w 1933 r. wstąpiła do klasztoru i przybrała takie imię. Krzyż jest najczytelniejszym znakiem i punktem odniesienia. Dlatego myślę, że takie postacie, jak św. Teresa Benedykta i św. Paweł, pierwszy mistrz teologii krzyża, muszą być szczególnie w tym roku zauważone, muszą wpisywać się w nasze przygotowania do Wielkiej Nocy.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.