Aniela Soboń

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, Chciałam Państwu podarować moje wiersze.

Miłość
Spaceruje po raju i widzę,
jak bardzo płacze mąż, którego zapomniała żona,
i ktoś inny nad bliskim, którego dręczy bogactwa korona.
Czyżby nie było szczęścia w tym niebie,
czyżby ukryte było jak w winie i chlebie
Jest gdy ratuje się przyjacielu ciebie.


Syn
Matko nie płacz nie będę już pił
nie będę już kłamał i nie będę bił
nie będę zdradzał uczuć i palił
choćby wmówiono mi, że świat mój się bez tego zawali,
Nie będę wierzył, gdy ludzie mi radzą:
kombinuj, cwaniakuj bo pensji nie dadzą
Pójdę własną drogą choć świata nie stworzę
I znajdę na niej Boga
On mi dopomoże.


Pytanie
Czy jesteś sam?
Gdy cierpisz to cię pokrzepię
Gdy chorujesz lekarstwem jak cudem wyleczę
Gdy płaczesz zaśpiewam piosneczkę
Gdy nie śpisz opowiem bajeczkę
Gdy kłamią cię ratując pokazuję siebie
Kocham Cię, oddałem życie dla Ciebie
W czyśćcu i w niebie będę przy tobie
Wiec nie mów mi, że mało dla ciebie robię.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |