Magia i wróżby Zawód: Kod 514903

Andrzejki z wróżką, wróżka Ewa wskaże drogę – to tylko niektóre ogłoszenia z wrocławskich dzienników. Do tego ponad 50 000 odnośników po wpisaniu w przeglądarce internetowej haseł: wróżka, Wrocław. Czy możemy już mówić o przemyśle magii?

Zasada ekonomiczna jest prosta – jeśli na dany produkt rośnie popyt, trzeba także zwiększyć podaż. Skoro jest zapotrzebowanie na usługi wróżbiarskie – trudno się dziwić, że znalezienie wróżki nie stanowi dziś żadnego problemu. Szacuje się, że w Polsce mamy około 100 tysięcy zawodowych wróżbitów. Dziwić natomiast może fakt, że zawód ten znajduje się na liście zawodów zarejestrowanych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, posiada swój kod (514903), a nawet jasno określone zadania stawiane osobom, które go wykonują. Są to: przepowiadanie przyszłości, ujawnianie przeszłości, udzielanie porad dotyczących osób zaginionych, wyjaśnianie podłoża zjawisk określanych jako niezwykłe. Dziwić może także fakt, że to wszystko dzieje się w XXI wieku w kraju, w którym mimo wszystko większość uważa siebie za katolików.

Na kłopoty… wróżka
– Miałam poważne problemy małżeńskie – mówi Anna, nauczycielka w jednej z wrocławskich szkół. – Odwiedziłam wróżkę za namową koleżanki. Nie ukrywam, że zależało mi na tym, by zajrzeć w przyszłość, zobaczyć, jak potoczą się losy mojego małżeństwa. Miałam jedno pytanie: czy mąż wróci do mnie? Niestety, nie dowiedziałam się zbyt wiele. Pani, która układała karty, była niezwykle miła, ciepła i otwarta. Zachowywała się bardziej jak psychoterapeutka. Poleciła mi, bym poszła na zakupy, odpowiednio się ubrała i starała się zatrzymać męża przy sobie. Nic więcej. Dużym zaskoczeniem natomiast było jej zachowanie. Przed rozpoczęciem seansu zapaliła świeczkę i postawiła ją obok małego krzyżyka, zapewniając mnie, że jest osobą wierzącą, więc nie muszę mieć żadnych obaw.

Przekonywała, że wróżenie za pomocą kart tarota nie sprzeciwia się wierze chrześcijańskiej. Dziś Anna patrzy na tę wizytę bardzo sceptycznie. Dodaje jednak: – Kobiety często korzystają z pomocy wróżek. Mogę powiedzieć, że każda moja koleżanka co najmniej raz w życiu odwiedziła taki gabinet. Powody są różne: niektóre traktują to jako rozrywkę, inne rzeczywiście wybierają wróżby, gdy przeżywają różnego rodzaju problemy.

Okazuje się, że instytucja wróżbity często jest mylona z pomocą psychologa czy psychoterapeuty. W ofercie wrocławskich wróżek można nie tylko odnaleźć przepowiadanie przyszłości, ale także rytuały rozbudzające miłość, umacniające związek, poprawiające zdrowie, pomagające w znalezieniu pracy, zdaniu egzaminu, odkryciu talentu i powołania, a nawet… zajściu w ciążę. Ciekawe jest to, że wielu wierzących nie widzi sprzeczności w łączeniu wiary chrześcijańskiej i magii. Ojciec Andrzej Smołka, sercanin, który wiele lat posługiwał jako egzorcysta w Afryce, zwraca uwagę, że tam sytuacja wygląda podobnie – ludzie rano są na Mszy świętej, a wieczorem proszą o pomoc szamana-czarownika.

– Ich chrześcijaństwo jednak jest młode i niedojrzałe, dlatego trudno ich potępiać – mówi zakonnik. – Inaczej jest w przypadku Polski, gdzie od tysiąca lat głoszona jest Ewangelia, a krzyże i kościoły spotykamy niemal na każdym kroku. Można odnieść wrażenie, że pogaństwo wraca do naszego kraju z wielką siłą i niejako świadomie się na to godzimy. Dla mnie jest to powrót w objęcia szatana – dodaje.

– Mogę przyjąć pana dziś po 22.00 – usłyszałem w słuchawce odpowiedź na pytanie o pierwszy wolny termin u jednej z wrocławskich wróżek. Pani o bardzo niskim głosie wyjaśniła natychmiast, że terminy do końca roku są już zajęte, stąd taka późna pora. Od razu dodała, że taka wizyta nie jest sprawą tanią – od 650 do 1000 złotych i więcej. Wszystko zależy od tego, czego klient oczekuje. Owszem, jest także możliwość kontaktu z… bliskimi zmarłymi, gdyż – jak przekonuje wróżka – ich wskazówki są bardzo cenne. Niestety, tutaj trzeba się liczyć z dodatkowym kosztem – ponad 600 złotych.

Pożegnanie i grzeczne: „dziękuję” nie zakończyło sprawy. Zaczęły przychodzić SMS-y uświadamiające, że nie warto robić zbędnych oszczędności, gdyż dalej może być już tylko trudniej. Ich autor (bądź autorka) zachęcał, bym pomyślał o sobie i swoich bliskich, oraz przekonywał mnie, że tylko w tym konkretnym gabinecie wróżb wskazane mi zostaną zagrożenia i rozwiązania. Ponadto zostanie zdjęta zła aura i uaktywniona pozytywna. Jak w takim momencie zachowałaby się osoba przeżywająca na przykład depresję? Czy potrafiłaby oprzeć się takiej propozycji? Pytani o tę kwestię psychologowie przestrzegali przed groźbą pogłębienia się problemu.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • beata kusmierek
    30.11.2009 13:35
    Kosciol powinien juz od lat 90 siatych mowic o zagrozeniach duchowych,magia,ezoteryka malo kto wie sa to dzialania zlego ducha i sprowadza to na nas nieszczescia.szatan jest najwiekszym klamca.Proponuje programy New ege dla chrzescjan i program Jarmark cudow pana Tekielego mozna to znalezc w internecie
  • Małgośka
    02.12.2009 08:52
    Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.To nasz Polska rzeczywistość.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.