Ciszej o tej zbrodni

Film „Katyń. Ostatni świadek” jest opowieścią o dziennikarskim śledztwie, jakie prowadzi Stephen Underwood – młody, ambitny dziennikarz lokalnej angielskiej gazety.

Dziennikarz zainteresował się sprawą kilku samobójstw polskich żołnierzy zakwaterowanych w 1947 r. w obozie przejściowym w pobliżu miasteczka. Usiłował zrozumieć, co popchnęło ich do tragicznego czynu. Wkrótce wpada na trop tajemniczej afery związanej z postacią mieszkającego albo raczej ukrywającego się w polskim obozie Rosjanina. Prowadzi śledztwo wbrew piętrzącym się przed nim przeszkodom i zagrożeniom.

Tytułowy ostatni świadek (w tej roli znakomity Robert Więckiewicz) to Iwan Kriwoziercow, Rosjanin, który widział transporty przybywające do Gniazdowa, stacji będącej ostatnim przystankiem polskich oficerów wiezionych do Katynia. Widział też konwoje samochodów, które podążały w kierunku Katynia, chociaż początkowo nie wiedział, kto był nimi przewożony. Kiedy odkryto mogiły z rozstrzelanymi polskimi oficerami, a sprawa stała się głośna, przekazał swoje informacje Niemcom. Uciekł wraz z wycofującą się armią niemiecką i ostatecznie trafił do obozu przejściowego w Anglii. Był najważniejszym świadkiem oskarżenia w sprawie katyńskiej zbrodni.

Obraz Piotra Szkopiaka jest filmem ważnym, ale nie do końca udanym. Jest pierwszym filmem fabularnym dotyczącym zbrodni katyńskiej zrealizowanym poza Polską, a międzynarodowa dystrybucja może uświadomić zagranicznej widowni, która mało orientuje się w temacie, jakie znaczenie miał Katyń dla Polaków. Ważny również jest fakt, że podchodzi do tematu z innej strony niż znakomity film Wajdy. Opowiada o kłamstwie katyńskim w międzynarodowym kontekście. Sprawa nie dotyczyła przecież wyłącznie sowieckiej Rosji, ale działań, a właściwie ich zaniechania, w jej wyjaśnieniu. Dlaczego tak długo milczano na temat sprawców? Bo z różnych powodów wszystkim, z wyjątkiem Polaków, tak było wygodnie.

Wydaje się, że chociaż reżyser zgodnie z deklaracją nakręcił thriller o podtekstach politycznych, za mało w nim, jak na ten gatunek, napięcia i dramatyzmu. Niektóre dialogi na początku filmu przypominają wykłady historyczne. Rozumiem intencje reżysera, który chciał w ten sposób przybliżyć widzom kontekst wydarzeń, ale zaważyło to na dramaturgii. Zastrzeżenia budzi również nie do końca spójny wątek melodramatyczny.

Natomiast z naszego punktu widzenia film Piotra Szkopiaka niesie z sobą ogromny ładunek wiedzy na temat katyńskiej tragedii dla widza za granicą.

Edward Kabiesz

Katyń. Ostatni świadek, reż. Piotr Szkopiak, wyk.: Alex Pettyfer, Robert Więckiewicz, Talulah Riley, Will Torp, Piotr Stramowski, Wielka Brytania/Polska 2018

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.