Choć pod koniec ubiegłego wieku wydawał się człowiekiem wyjętym z innej epoki, moda na Mieczysława Fogga powraca.
Z dzieciństwa zapamiętałem dowcip opowiadający o tym, jak polska ekspedycja archeologiczna odkryła na terenie Egiptu mumię. W pewnym momencie znalezisko nieoczekiwanie poruszyło się i spytało naukowców: „A ten Fogg jeszcze u was śpiewa?”. Młodsze pokolenie może mieć dziś problem ze zrozumieniem tego żartu, ale dla wszystkich, którzy pamiętają starszego pana w muszce śpiewającego w telewizyjnych koncertach życzeń o „Jesiennych różach”, jego sens pozostaje czytelny. Mieczysław Fogg już wtedy, w latach 80. ubiegłego wieku, wydawał się człowiekiem wyjętym z jakiejś zupełnie innej, odległej epoki. Jego nienaganny strój, elegancja w każdym ruchu, śpiewanie z charakterystycznym, „przedwojennym” vibrato i ginącym miękkim, aktorskim „ł”, sprawiały, że ówczesnym dzieciakom wydawał się osobliwym zjawiskiem, zdolnym poruszyć najwyżej ich dziadków (bo rodziców już raczej nie).
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...