W świetle świecy

Światło świecy trzymanej przez Jezusa nie do końca wydobywa z cienia postać zapracowanego świętego Józefa.

Nasze oczy spoczywają przede wszystkim na rozświetlonej twarzy Zbawiciela, patrzącego z podziwem na swego opiekuna.

Apokryficzna tradycja mówiąca, że Józef był cieślą i człowiekiem w podeszłym wieku, kiedy opiekował się małym Jezusem, znalazła mocne odzwierciedlenie w sztuce. Obrazy pokazujące dorastającego Jezusa, pełnego podziwu dla ciężkiej pracy opiekuna, miały wymiar edukacyjny. Zamożni mieszczanie zamawiali takie dzieła dla swoich dzieci, ucząc je szacunku do rodziców i ich ciężkiej pracy.

Umieszczenie świecy w ręce Jezusa w zgrabny sposób nawiązuje do znanego cytatu z Ewangelii według św. Jana: „A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: »Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia«” (J 8,12). Święty Józef był jednym z tych, którzy nie chodzili w ciemności i otrzymali światło życia.

Obraz zawiera jeszcze dodatkowe treści symboliczne. Józef pracuje przy obróbce belki przypominającej ramię krzyża. Również świder, którym się posługuje, ma kształt krzyża. Wszak wychowując Syna Bożego, przygotowywał Go – w sensie metaforycznym – na przyjęcie Jego zbawczej misji, choć oczywiście nie zdawał sobie z tego sprawy.

Dzieło francuskiego artysty zawiera jedną wątpliwość. Choć wydaje się bardzo prawdopodobne, że Józefowi towarzyszy w pracowni Jezus, niektórzy uczeni wskazują, że może to być anioł. Georges de La Tour namalował bowiem także inny obraz, pod tytułem „Sen świętego Józefa”, na którym śpiącemu opiekunowi Jezusa ukazuje się trzymający świecę anioł, bardzo podobny do chłopca widocznego na reprodukowanym tutaj dziele.

Leszek Śliwa

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |