Zamiast sztabki złota

Rodzice przekazują dzieciom sztućce czy sztabki złota jako rodowe dobra. Ale przekazując księgę, mogą im ofiarować także dobro duchowe.

Ojciec Zbigniew otwiera drewnianą, przeszkloną skrzynkę, zakłada rękawiczki i ostrożnie wyjmuje księgę. Jest piękna. Na obitych koźlęcą skórą deskach umocowane są metalowe okucia. Przód oprawy zdobi miedziany wizerunek Jana Pawła II trzymającego krzyż, wykonany przez znanych złotników i bursztynników – Mariusza i Kamila Drapikowskich. Zwraca uwagę jeden z elementów ich artystycznej wizji: stopy Chrystusa z krucyfiksu opierają się na dłoniach Ojca Świętego. Tył księgi zdobi sześć kluczowych scen z życia papieża przedstawionych w formie płaskorzeźby. A wszystko wykonane z najlepszych materiałów: miedź użyta do oprawy jest srebrzona i selektywnie złocona 24-karatowym złotem, a gotycki ornament wokół papieskiego wizerunku ozdobiono kamieniami jubilerskimi – turkusem i malachitem. Czuję się tak, jakby ktoś otwierał przede mną średniowieczną księgę.

Megaprzewodnik

Oglądamy wersję jubilerską Księgi Jedności Narodu, wydanej z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i będącej jednocześnie nietuzinkowym hołdem dla Jana Pawła II. – Zależało mi na tym, by zmaterializować duchową zawartość dzieła – tłumaczy Piotr Adamczyk z artystycznej pracowni wydawniczej Petrus Libri, autor oprawy. – Takie założenia wymagają odpowiedniego stylu wzornictwa, użycia naturalnych materiałów oraz tradycyjnego, ręcznego sposobu ich montażu. Wybrałem styl gotycki, bo jest ponadczasowy, monumentalny i jednocześnie wyraźny w każdym szczególe. Gotyk to dawne plastyczne klocki lego, które pozwalają się pięknie układać i łączyć w każdej płaszczyźnie.

– Chcieliśmy stworzyć dzieło, które będzie ewangelizowało już przez samo piękno wydania – podkreśla o. Zbigniew Ptak, paulin z krakowskiej Skałki, pomysłodawca i koordynator Księgi Jedności Narodu. Oczywiście istnieje też inna, „uboższa” wersja tej książki, która od jubilerskiej różni się oprawą. I ceną. Treść jednak pozostaje ta sama. „Myśli, sentencje i aforyzmy Świętego Jana Pawła II” – głosi tytuł. Chyba nieco mylący, bo mamy tu do czynienia z czymś znacznie większym niż luźny wybór myśli. Ponad 9 tys. krótkich fragmentów papieskich wypowiedzi zostało tu uporządkowanych według haseł tematycznych, a szczegółowy indeks i bibliografia umieszczone na końcu księgi sprawiają, że staje się ona praktycznym przewodnikiem po nauczaniu Jana Pawła II. Agnieszka Zamorowska, teolog z Torunia, wykonała tytaniczną pracę, porządkując w ten sposób papieskie wypowiedzi.

Książka namaszczona Duchem

To już kolejny „papieski” przewodnik wymyślony przez o. Zbigniewa Ptaka. Pięć lat temu światło dzienne ujrzał inny, multimedialny projekt „Żywe Słowo do Polaków”. Składa się on z pięciu płyt, a na każdej z nich znajduje się 99 krótkich wypowiedzi Jana Pawła II oczyszczonych z szumów. Dołączona do nich książka stanowi znakomitą nawigację po nagraniach, a dziesięć indeksów pozwala skorzystać z tego materiału na wiele różnych sposobów. Nic dziwnego, że publikacja otrzymała nagrodę Feniksa podczas Targów Wydawców Katolickich. – To był pierwszy tego rodzaju katalog wypowiedzi papieża. Postanowiliśmy więc pójść za ciosem – opowiada paulin.

Ojciec Ptak podkreśla, że chce, by tworzone przez Inicjatywę Ewangelizacyjną „Wejdźmy na Szczyt” dzieła nie były tylko książkami do czytania, ale by były namaszczone Duchem. Dlatego Księga Jedności Narodu otrzymała wsparcie grupy modlitewno-pokutnej, która modli się i pości w intencji zarówno autorów, jak i czytelników. – Kiedy przed laty przyszedłem do Leśniowa, by objąć funkcję przeora, czułem, że robię to trochę wbrew sobie, bo nie lubię zarządzać – opowiada. – Dlatego stworzyłem grupę do wspierania podobnych inicjatyw. Obecnie dziewięć osób w różnych częściach Polski odprawia nowennę w intencji tego dzieła.

27 prób leczenia

Na duchowy wymiar księgi składa się także niezwykła historia ilustracji w niej zamieszczonych. 27 portretów Jana Pawła II stworzył Jerzy Rymar, absolwent malarstwa na gdańskiej PWSPP (obecnie ASP), którego wystawy „Nasza Generacja” i „The Clash – portrety” były w latach 80. ubiegłego wieku wielkim wydarzeniem. – Odnosiłem duże sukcesy, ale stopniowo coraz mocniej wchodziłem w uzależnienie od wszystkich środków zmieniających świadomość – opowiada artysta w rozmowie z GN. – Wszystko zaczęło się tak naprawdę w dzieciństwie. Od małego towarzyszył mi wewnętrzny strach, lęk, niepokój. Pierwsza lampka alkoholu, wypita w wieku sześciu lat, ten strach mi zabrała. To skojarzenie zakodowało się mocno w mojej głowie i miało wpływ na moje dorosłe życie. Przez 24 lata brałem heroinę i pompowałem w siebie ogromne ilości alkoholu. Natomiast historia powstania tych portretów wiąże się z początkiem mojego wychodzenia z uzależnienia. Krótko przedtem, po raz 27., trafiłem do zakładu psychiatrycznego w Prabutach. Gdy wyszedłem, na drodze mojego życia stanął Jarosław Klik, biznesmen z Gdyni. Zamówił pierwszy portret Jana Pawła II, który chciał początkowo podarować mamie, ale tak mu się spodobał, że powiesił go u siebie w gabinecie. Zamówił więc kolejny, ale sytuacja się powtórzyła. W końcu zaproponował, żebym stworzył całą kolekcję portretów papieża. Podarował ją potem klasztorowi na Jasnej Górze.

Ostatecznie portretów powstało 27 – tyle, ile prób leczenia podejmował wcześniej artysta. Co ciekawe, to także liczba lat pontyfikatu Jana Pawła II.

Dobro do przekazania

– To nie jest tak, że zostałem nagle cudownie uzdrowiony – podkreśla Jerzy Rymar. – Po odstawieniu środków wylazły na wierzch wszystkie demony i przez pierwsze trzy lata czułem się jak opętany. Bliscy nie mogli ze mną wytrzymać, bo do uzdrowienia potrzebne są czas, terapia, siła wyższa. Ale od 2004 r. żyję w całkowitej czystości od tych wszystkich środków. Wybrałem drogę poszukiwania Boga, choć wcześniej nie było mi po drodze z wiarą, z Kościołem. Zacząłem pracować społecznie, działałem w malborskim stowarzyszeniu abstynenckim Tu i Teraz. Do dziś współpracuję z fundacją Pomorski Dom Nadziei, wspierając uzależnionych artystów, którzy próbują wrócić do społeczeństwa. W ramach grupy Inter-Art, której jestem liderem, motywuję ich do pracy artystycznej. Papież stał się osobą bliską mojemu sercu, a ja odnalazłem radość i sens życia.

Księga Jedności Narodu jest adresowana przede wszystkim właśnie do tych, dla których Jan Paweł II jest kimś bliskim. Ojcu Zbigniewowi zależy, by dotarła ona także do Polaków za granicą i do przedstawicieli mediów. Zakonnik widzi w niej poza tym świetny pomysł na oryginalny prezent. Zwłaszcza że na początku księgi – zarówno w wersji jubilerskiej, jak i tej zwyczajnej – znajduje się specjalna strona przeznaczona na dedykację. Możliwość wykaligrafowania tejże została zawarta w cenie produktu. Szczegóły techniczne można znaleźć na stronach wydawców: wejdzmynaszczyt.pl i petrus-libri.com. – Nabywca podaje tekst, który pragnie tam zamieścić, a wyspecjalizowany kaligraf wpisuje dedykację wpasowującą się stylem w ornamentykę księgi – wyjaśnia o. Ptak. – Pięknie by było, gdyby taka księga stała się dobrem rodowym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Nieraz rodzice przekazują dzieciom sztućce czy sztabki złota. Tu możemy przekazać dobro duchowe. •

Księga Jedności Narodu. Myśli, sentencje i aforyzmy Świętego Jana Pawła II, oprac. Agnieszka Zamorowska, Wejdźmy na Szczyt, Petrus Libri, Paulinianum, Kraków–Ciechocinek–Jasna Góra 2018, ss. 944

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |