Mama trędowatych

Doktor Helena Pyz wiedziała, że Jeevodaya w Indiach jest miejscem wskazanym jej przez Boga.

Dzisiaj Jeevodaya to ponad 20 budynków, a wśród nich kościół, szkoła, internat oraz bezpłatna przychodnia. Do przychodni trafiają zarówno chorzy na trąd, jak i biedni mieszkańcy okolicznych wiosek, których nie stać na opiekę medyczną.

Doktor Helena Pyz przybyła do Indii dwa lata po śmierci ks. Wiśniewskiego. Od początku wiedziała, że Jeevodaya jest miejscem wskazanym jej przez Boga. Znalazła się tu, kiedy ośrodek był w trudnej sytuacji materialnej. Została jego skarbnikiem i wciąż troszczy się o fundusze na działalność. Przez lata była też, podobnie jak wcześniej ks. Adam, jedyną lekarką w Jeevodaya. Często powtarza, że to, czego przez 30 lat dokonała, zawdzięcza tylko Bogu.

Film Pawła Wysoczańskiego opowiada o obecnej sytuacji w Jeevodaya i o pracy lekarki, która musi podejmować ważne decyzje dotyczące swojej przyszłości. W szeregu scen poznajemy tamtejszą codzienność. Obserwujemy, jak dr Helena przyjmuje pacjentów, bada ich, przepisuje lekarstwa i wydaje odpowiednie zalecenia. Wydaje się, że nie wszyscy badani rozumieją znaczenie w ich sytuacji stosowania się do lekarskiej porady.

Widzą w niej matkę

Bohaterka filmu jest cierpliwa, ale czasem potrafi użyć mocnych słownych argumentów, by przekonać pacjenta o konieczności stosowania się do zaleceń. Tym bardziej że niektórzy z nich dosyć lekkomyślnie podchodzą do swojego zdrowia. Tą codziennością są też modlitwy, Msza św. w kościele, różne obowiązki administracyjne. Jednak o tym, jaką ma pozycję i jakim przywiązaniem mieszkańców ośrodka cieszy się dr Helena, świadczą sceny przedstawiające jej relacje z dziećmi. To najbardziej wzruszające fragmenty filmu, które najlepiej świadczą o bezmiarze zaufania, jakim ją darzą. Lekarka potrafi z nimi rozmawiać, pocieszyć w trudnych chwilach, wie, kiedy przytulić, ale też, jeżeli wymaga tego sytuacja, zdyscyplinować. Nie dziwi więc fakt, że zwracają się do niej „mamo”. Jak chociażby mała Nandani, która nie może pogodzić się z myślą, że „mami” może kiedyś wyjechać. Być może na zawsze. Niezwykła jest empatia, jaka przebija z tych scen. Zdajemy sobie sprawę, że dla dr Heleny dobro dzieci, którymi opiekuje się w ośrodku, jest najważniejsze.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.