Polska część archipelagu

Profesor Bogusław Kopka zajął się tematem niewolniczej pracy w obozach zlokalizowanych na terytorium państwa polskiego.

Gułag to akronim oznaczający Główny Zarząd Poprawczych Obozów Pracy. Świat dowiedział się o jego istnieniu dzięki dziełu Aleksandra Sołżenicyna „Archipelag Gułag”. Pisarz, więzień takiego obozu, chciał w książce ocalić pamięć o milionach ludzi, którzy w trybach nieludzkiego systemu zniknęli na zawsze. Polski odpowiednik Gułagu nie miał dotąd całościowego opracowania. W książce „Gułag nad Wisłą” Bogusław Kopka szczegółowo opisał jego powstanie oraz funkcjonowanie.

System obozów pracy w Polsce tworzony był w kilku etapach. Pierwsze zakładała sowiecka policja polityczna NKWD, a więźniami byli głównie żołnierze AK. Największy mieścił się w Rembertowie. Trzymano tam żołnierzy AK, NSZ oraz działaczy narodowych, m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. Później do obozów trafili volksdeutsche z Pomorza i Górnego Śląska oraz Niemcy, jeńcy wojenni i mieszkańcy tych terenów. Wiosną 1945 r. powstała górnośląska odnoga Gułagu – obozy pracy przymusowej Centralnego Zarządu Przemysłu Węglowego.

W kwietniu 1945 r. nadzór nad obozami przekazano Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego. Ten resort stał się głównym organizatorem „Gułagu nad Wisłą”. Władza ludowa wykorzystała przy jego tworzeniu infrastrukturę niemieckich obozów koncentracyjnych, m.in. KL Auschwitz. Więźniami byli żołnierze AK, NSZ, jeńcy niemieccy, volksdeutsche, Ślązacy, Kaszubi, Łemkowie, Bojkowie i Ukraińcy. Wspólne było jedynie miejsce kaźni oraz doświadczenie terroru. Szczególnie złą sławę zdobyli komendanci – oprawcy: Salomon Morel ze Świętochłowic-Zgody oraz Czesław Gęborski z Łambinowic. Największy był Centralny Obóz Pracy w Jaworznie. W latach 1947–1948 mieścił się tam także podobóz ukraiński, przeznaczony dla ludzi wysiedlanych w ramach Akcji „Wisła”. W latach 1945–1955 na skutek chorób, złych warunków oraz niewolniczej pracy zmarło tam 6987 osób. Według szacunków autora w latach 1945–1956 przez „Gułag nad Wisłą” przeszło blisko 300 tys. osób. 24 055 spośród nich zmarło.

Książka prof. Kopki jest ważnym uzupełnieniem obrazu stalinizmu w Polsce, a tytułowe sformułowanie „Gułag nad Wisłą” trafnie oddaje skalę i grozę tego zjawiska.

Andrzej Grajewski

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg