Sam wśród obcych

To, co najważniejsze w filmie, rozgrywa się w ośrodkach, w których młody Ahmed ma zostać poddany procesowi deradykalizacji.

Film „Młody Ahmed” braci Dardenne miał premierę na festiwalu w Cannes, gdzie jego twórcy zostali wyróżnieni nagrodą za reżyserię. Cenię filmy belgijskich reżyserów, którzy już wcześniej dwukrotnie zdobyli Złotą Palmę, m.in. za „Dziecko” z 2005 roku. Film opowiadał o związku dwojga młodych, którym urodziło się dziecko i którzy musieli wziąć na siebie odpowiedzialność za jego los. Dzięki ascetyzmowi formy film w sposób wiarygodny oddawał zagubienie pary bohaterów, nabierając jednocześnie wymiaru uniwersalnego.

Filmowy ascetyzm

Również ich ostatni film został nakręcony w podobnej, minimalistycznej formie. Kamera cały czas śledzi bohatera. Wszystko, co dzieje się wokół, na ekranie zostało podporządkowane jego działaniom. Trzeba przyznać, że twórcy wykazali się sporą odwagą, biorąc na warsztat temat terroryzmu islamskiego. W dobie wszechobecnej poprawności politycznej łatwo napytać sobie biedy i otrzymać łatkę islamofoba. Bracia Dardenne wybrnęli z tej pułapki, jednak po obejrzeniu „Młodego Ahmeda” w widzu pozostaje wrażenie, że poszli na łatwiznę, tworząc obraz, który porusza temat w sposób powierzchowny.

Polska premiera miała miejsce niedługo po zamachu na London Bridge w Wielkiej Brytanii, gdzie wypuszczony przedterminowo z więzienia za przestępstwa związane z terroryzmem napastnik zamordował dwie osoby i ranił kilka innych. W więzieniu wnioskował o udział w programie deradykalizacji, a po zwolnieniu uczestniczył w programie resocjalizacji więźniów. Podobny wątek przewija się w filmie, którego bohater trafia do ośrodka służącego resocjalizacji. Z tym, że filmowy bohater jest młodszy, liczy sobie 13 lat. Zbieżny jest też wątek przebiegu procesu, który ma zintegrować bohatera ze społeczeństwem, a który z różnych przyczyn nie spełnia swojej roli. Zarówno prawdziwy zamach, jak i filmowa fikcja są właściwie dowodem na nieskuteczność podobnych programów, chociaż nie ma wątpliwości, że programy takie są potrzebne. We Francji próbowano wprowadzać program ochotniczej deradykalizacji muzułmanów, wydano na niego miliony. Ponieważ jednak nie zgłosił się żaden zradykalizowany ochotnik, ośrodek w Beaumont-en-Véron zamknięto.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg