Uwierz w cud!

Ewangeliczna opowieść o wskrzeszeniu Łazarza została tu przedstawiona jako argument w dyskusji, świadczący o boskości Chrystusa.

W centrum kompozycji nad Łazarzem widzimy świętego Piotra, który wymownym gestem zwraca się do stojących z prawej strony Żydów. Apostoł ukazuje im cud, by uznali, że Jezus jest Mesjaszem.

Kompozycja dzieła jest bardzo uporządkowana. Z lewej strony znajduje się Chrystus błogosławiący wskrzeszonemu właśnie Łazarzowi. Obok klęczy siostra Łazarza, Maria. Za nimi stoją trzej uczniowie Jezusa i druga siostra wskrzeszonego, Marta. Wszyscy są spokojni, tak jakby cud w ogóle ich nie zaskoczył. Symbolizują oni tutaj Kościół, którego wiara jest mocna i niewzruszona.

Z prawej strony dostrzegamy natomiast grupkę rabinów. Dwaj z nich zasłaniają sobie nosy. W Ewangelii według św. Jana czytamy słowa Marty: „Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie” (J 11,39). Albert van Ouwater ten akt powątpiewania w możliwość dokonania cudu przenosi na niewierzących w Chrystusa Żydów. Pozostali zachowują się rozmaicie. Niektórzy odwracają się plecami albo patrzą w inną stronę, co sugeruje, że się nie nawrócą. Jeden z mężczyzn zagląda jednak z zaciekawieniem do wnętrza grobowca.

Święty Piotr, jako najważniejszy z apostołów, zwierzchnik wszystkich wiernych, występuje w ich imieniu i próbuje ewangelizować Żydów. Jego wysiłki – jak widzimy – spotykają się z różnymi reakcjami, ale ważne jest to, że rozwój Kościoła nie zależy od decyzji rabinów. Za plecami Piotra znajduje się bowiem zakratowane okienko. Przez nie do wnętrza zaglądają ciekawscy. Wielu z nich cud przekona i spowoduje ich nawrócenie. To też zapowiedź, że Kościół stanie się powszechny, nie będzie nierozerwalnie związany wyłącznie z narodem wybranym.

Leszek Śliwa

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • czloax
    28.03.2020 19:43
    Dyskusja ma kogoś przekonać o boskości Boga? Uczestniczyłem w wielu dyskusjach, wielu słuchałem i nie przypominam sobie jednej, po ktorej ktokolwiek zmienił by swoje poglądy. Mnie się zdaje, że albo swiadczysz swoimi czynami i głosisz prawdę albo po prostu ją głosisz, byleś czynami nie zaprzeczał. Kościół głosi boskość Pana. Udowodnić nie możemy. Gdyby Bóg chciał, sam by to uczynił ale chciał czego innego: cnoty wiary, której nie byłoby, gdyby się objawił w całej swej chwale. A my bylibyśmy przerażeni i sparaliżowani. Poznawanie Boga to proces.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .