Ksiądz Tadeusz i jego wielka pasja

Wśród jego dzieł są kopie znanych obrazów m.in. El Greca czy Wyspiańskiego, ale na ścianie domowej galerii znajduje się także portret Violetty Villas.

Ksiądz Tadeusz Stasiak jest proboszczem parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Jabłonnie. Urodził się w 1961 r. w Wierzchowiskach. To tam zachwycił się Panem Bogiem, ale także malowniczym krajobrazem, który zapragnął uwieczniać.

- Pamiętam z czasów dzieciństwa Basię Kowal, wtedy studentkę ASP w Krakowie - wspomina ks. Tadeusz. - Siedziała nad stawem przy sztalugach i utrwalała to, co w Wierzchowiskach najpiękniejsze. To była chyba iskra, która wyzwoliła we mnie pragnienie malowania i rysowania.

W późniejszych latach spotkał jeszcze dwie inne ważne osoby: Honoratę Górę i Mirosławę Mudrak - które uczyły go malować. Swój pierwszy olejny obraz namalował w wieku 17 lat. - Pamiętam, to był, jeszcze wówczas sługa Boży, Honorat Koźmiński. 

Tak rozpoczęła się jego przygoda z malarstwem, która trwa do dziś. Pan Bóg wygrał, ale przez ten czas powstało ponad 300 obrazów o różnej tematyce, głównie religijnej. Wśród dzieł ks. Tadeusza są też pejzaże, martwa natura, a nawet portrety - także znanych ludzi. 

Swoje obrazy głównie rozdaje, ale ma też w domu małą galerię. - Jestem też zapraszany na różnego rodzaju wernisaże z moimi obrazami - mów kapłan. 

Ksiądz Tadeusz i jego wielka pasja

Jego wielką dumą jest obraz, który znajduje się w kościele WNMP w Kraśniku. - Tam kiedyś proboszcz ks. Jurek Zamorski poprosił mnie, żebym namalował mu św. Stanisława Kaźmierczyka. Chciał, żeby to była taka rzeczywista postać. Nigdy tak nie malowałem. Postanowiłem poprosić kościelnego z tamtej parafii i ołówkiem odrysowałem sobie na płótnie jego ramiona i głowę. Było mi łatwiej. 

Duszpasterz - artysta zajmuje się głównie kopiowaniem, ale bardzo często w tych obrazach dodaje coś od siebie. - W dobie koronawirusa, szczególnie na początku, jak mnie ktoś pytał co robię, to mówiłem, że MMS-uję - śmieje się ks. Stasiak - czyli modlę się, maluję i śpię. 

Ostatnie trzy miesiące były dla niego szczególnie owocne. - W tym czasie udało mi się namalować niezwykle trudny obraz Matki Bożej z Tarnawatki. - Kupiłem nawet specjalne złocenia, żeby było jak na oryginale.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg