Cały nasz Hollywood

Hollywoodzcy „mogule”, czyli pierwsi potentaci przemysłu filmowego, pochodzą głównie z obszaru w promieniu 500 km od Warszawy. Paweł Ferdek, reżyser filmu „Pollywood”, podąża ich śladami.

Jest rok 1888. Biedny żydowski szewc Benjamin Wonsal, nazywany też Woronem lub po prostu Wroną i pochodzący z małego Krasnosielca pod Ostrołęką, wsiada na statek płynący z Hamburga do Ameryki. Wkrótce zmieni nazwisko na Warner, a za kilkanaście lat jego synowie założą słynną wytwórnię filmową Warner Bros.

Z kolei urodzony w Warszawie Szmul Gelbfisz, syn żydowskiego handlarza meblami, w 1895 r. udaje się pieszo aż do Hamburga, skąd statkiem płynie do Wielkiej Brytanii. Tam znów przemierza na piechotę kilkaset kilometrów, by wreszcie z Liverpoolu wypłynąć w stronę Nowego Świata. Dziewiętnaście lat później, już jako Samuel Goldwyn, wyprodukuje „Męża Indianki” – pierwszy film fabularny w historii Hollywood. Stanie się też współtwórcą takich wytwórni jak Paramount Pictures, Metro-Goldwyn-Mayer czy Samuel Goldwyn Pictures.

Śladami „moguli”

Czy Hollywood założyli polscy Żydzi? W pewnym uproszczeniu tak właśnie można powiedzieć. Historia tego miejsca zaczyna się bowiem od wielkiego ruchu emigracyjnego, jaki miał miejsce w drugiej połowie XIX wieku. Okazuje się, że wszyscy hollywoodzcy „mogule”, czyli pierwsi potentaci przemysłu filmowego – z wyjątkiem Walta Disneya – pochodzą z obszaru w promieniu 500 km od Warszawy. Na ten fakt zwraca uwagę Gregory Orr, wnuk Jacka Warnera i prawnuk Benjamina Wonsala, do którego dotarł w Los Angeles Paweł Ferdek, reżyser filmu dokumentalnego „Pollywood”. Obraz, który miał niedawno swoją premierę na platformie HBO GO, zainspirowany został ciekawą książką „Pollywood. Jak stworzyliśmy Hollywood”. Jej autorem jest Andrzej Krakowski – producent, scenarzysta i reżyser, doktor sztuki filmowej, który w filmie Ferdka też się pojawia. Książka przybliża nam znacznie szerszy wachlarz postaci przemysłu filmowego, pochodzących z terenów, które wcześniej wchodziły w skład I Rzeczypospolitej. Pojawiają się tu m.in.: twórca pierwszego przenośnego projektora filmowego Siegmund Lubin, współzałożyciel Metro-Goldwyn-Mayer i Amerykańskiej Akademii Filmowej przyznającej Oscary Louis B. Mayer, pionier sieci kin i multipleksów Nathan Harry Gordon, aktorka Pola Negri czy reżyser „Pół żartem, pół serio” Billy Wilder.

Paweł Ferdek w swoim filmie podąża głównie śladami pierwszych ojców Holly- wood, a więc braci Warnerów i Samuela Goldwyna, jednak jego obraz nie jest wyłącznie opowieścią o historii sprzed ponad wieku. Autor próbuje bowiem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy podobna historia mogłaby się zdarzyć i dziś. To znaczy, czy ktoś z zewnątrz, spoza układów, a mający głowę pełną marzeń i ciekawych pomysłów, ma obecnie szansę, by wyprodukować film w Hollywood. W tym celu reżyser udaje się do paszczy lwa i próbuje zasięgnąć porady u największych.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg