Szach i mat

Nie trzeba być fanem szachów, by obejrzeć „Gambit królowej” z zainteresowaniem.

Dlaczego miniserial „Gambit królowej”, którego bohaterką jest szachistka, od razu po premierze zyskał aż taką popularność? Wiele osób ma wątpliwości, czy szachy w ogóle są sportem. Niektórzy uważają je tylko za grę, jednak Międzynarodowy Komitet Olimpijski uznaje szachy za dyscyplinę sportową. Są dyscypliną specyficzną, daleko im też do popularności na przykład piłki nożnej.

To historia fikcyjna

Czy szachy są nudne? Z pewnością komuś, kto nie orientuje się, jakimi rządzą się regułami, takie mogą się wydawać. Jednak żadna inna dyscyplina sportu nie ma takiego wpływu na rozwój intelektualny człowieka; nie bez powodu nazywane są też grą królewską. Zdarzało się, że szachowe rozgrywki cieszyły się olbrzymim zainteresowaniem nie tylko wśród szachistów, czego przykładem może być rozegrany w 1972 roku mecz pomiędzy Fisherem i Spasskim. Faktem jest jednak, że zainteresowanie to w dużej mierze wynikało z przyczyn pozasportowych, było elementem rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim.

Z pewnością można jednak stwierdzić, że szachy, nawet jeżeli nie są nudne, są mało filmowe. Trudno na ekranie pokazać w sposób ciekawy dla widza ciągnące się czasem przez długie godziny rozgrywki. Ale od czasu do czasu pojawiały się filmy, w których szachy były jednym z głównych tematów. Stanowiły one pretekst do przedstawienia nieszablonowych biografii znanych szachistów czy zbudowania opowieści, w której głównym wątkiem była pełna przeciwności droga bohatera do realizacji swoich marzeń.

„Gambit królowej” należy do tego drugiego nurtu. Jest historią całkowicie fikcyjną, chociaż widzowie serialu, jak również czytelnicy powieści Tevisa, z pewnością zauważą podobieństwa pomiędzy niektórymi bohaterami a autentycznymi szachowymi arcymistrzami. Sam autor zresztą napisał, że zainspirowały go postacie Roberta Fishera, Borysa Spasskiego i Anatolija Karpowa.

Serial jest ekranizacją wydanej w 1983 roku powieści Waltera Tevisa, autora kilku innych zekranizowanych bestsellerów, w tym „Koloru pieniędzy”, który przeniósł na ekran Martin Scorsese, oraz „Człowieka, który spadł na ziemię”, nakręconego przez Nicolasa Roega. Zanim pojawił się serial o szachistce, wcześniej już dwukrotnie podejmowano próby realizacji filmu kinowego na podstawie powieści Tevisa, jednak bez powodzenia.

Niezwykły pan Sheibel

Akcja rozpoczyna się w połowie lat 50. XX w., a pierwszoplanową bohaterką jest Beth Harmon, sierota, która po tragicznej śmierci matki trafia do sierocińca w Kentucky, prowadzonego prawdopodobnie przez jakieś protestanckie stowarzyszenie. Beth czuje się samotna i wyobcowana, ale znajduje wsparcie innej wychowanki, Jolene, jedynej tu Murzynki. Szybko się zaprzyjaźniają, a Jolene uczy dziewczynkę, którą traktuje jak siostrę, zasad, jakimi rządzi się sierociniec. Film idzie pod prąd panującej obecnie modzie przedstawiania instytucji opiekuńczych w złym świetle, bo nie mamy tu do czynienia ani z sadystycznymi wychowawczyniami, ani molestowaniem seksualnym. Poza tym zarząd sierocińca dba, by wychowanki zdobyły dobre wykształcenie, które zapewni im przyszłość. Jednym z najważniejszych celów placówki jest umieszczenie dzieci w rodzinach adopcyjnych, co nie zawsze z różnych względów się udaje.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg