Święty jak malowany

Mistrz Willmann, nie bez powodu zwany śląskim Rembrandtem, rozpoczął swą malarską przygodę jako protestant, a zakończył jako katolik. „Śliczne, schöne, výborné!” – słychać dziś pod barwnymi freskami w potężnym opactwie w Krzeszowie. Czyta się je jak książkę, a o życiu Józefa opowiadają nawet wpadające do świątyni promienie słońca. Zapraszam na mały spacer. Z Józefem po Sudetach. Ruszamy…

Feeria barw. Światło rozświetlające mrok. Biblijne sceny dosłownie na wyciągnięcie ręki. Biblia pauperum. Józef ze świeżo poślubioną małżonką nie spacerują wśród gajów oliwnych i drzew figowych. Rozmawiają między sosnami i brzozami. Maryja ma na głowie modny barokowy kapelusz, a młodziutki Józef wygląda jak postać wycięta z żurnala. Nic dziwnego: mistrz Willmann uczył się w Niderlandach i wiedział, co nosi się w tym sezonie. Tylko koń na fresku ma zdecydowanie zbyt długą szyję. Aaa, przepraszam, to wielbłąd. Ponieważ artysta nie widział tego zwierzęcia na oczy, namalował go z końskim łbem. Obok siepacze Heroda na tle wielkiego zamku Bolków mordują właśnie niemowlęta…

Pod niebem pełnym cudów

Folderowe hasła reklamowe nie kłamią: „Perła baroku” – czytamy. „Cud europejskiej architektury”. Krzeszów (województwo dolnośląskie, gmina Kamienna Góra, wysokość 475 m n.p.m., tablice rejestracyjne DKA) naprawdę zachwyca. Nawet tych, którzy na hasło „barokowy zawrót głowy” reagują alergią i udzielają się w facebookowym Tajnym Stowarzyszeniu Jawnych Przeciwników Barokizowania Budowli Gotyckich. W tonącej w zieleni, opasanej Sudetami wiosce nie znajdziemy szaroburych bloków szpecących krajobraz. Jest barok. W czystej postaci.

Głowa do góry! Nad nami, po wymalowanym na sklepieniu świątyni niebie, dostojnie suną obłoki. Tylko najwięksi mistrzowie potrafili tak odtworzyć głębię przestrzeni. Michael Lucas Leopold Willmann przyjechał tu z Lubiąża. Namalowani przez niego święci wręcz wychodzą z tła, gestykulują, rozmawiają, cieszą się i płaczą z Józefem – głównym bohaterem fresków. Artysta namalował ich aż 50. Stworzył największy zbiór polichromii w Europie na północ od Alp. Powstała barwna obrazkowa opowieść, coś w rodzaju duchowej podróży, podręcznika „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o Józefie”. Cystersi zadbali, by freski, które będą oglądać wierni, były małym przewodnikiem po Biblii, katechizmem dla średnio zaawansowanych, formą zwaną „Biblią dla ubogich”.

Sam Willmann po trzech latach od rozpoczęcia prac dokonał… konwersji. Stał się katolikiem. To pokazuje, jak wiele dało mu przyglądanie się Józefowi z bliska.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama