Mistrz Willmann, nie bez powodu zwany śląskim Rembrandtem, rozpoczął swą malarską przygodę jako protestant, a zakończył jako katolik. „Śliczne, schöne, výborné!” – słychać dziś pod barwnymi freskami w potężnym opactwie w Krzeszowie. Czyta się je jak książkę, a o życiu Józefa opowiadają nawet wpadające do świątyni promienie słońca. Zapraszam na mały spacer. Z Józefem po Sudetach. Ruszamy…
Feeria barw. Światło rozświetlające mrok. Biblijne sceny dosłownie na wyciągnięcie ręki. Biblia pauperum. Józef ze świeżo poślubioną małżonką nie spacerują wśród gajów oliwnych i drzew figowych. Rozmawiają między sosnami i brzozami. Maryja ma na głowie modny barokowy kapelusz, a młodziutki Józef wygląda jak postać wycięta z żurnala. Nic dziwnego: mistrz Willmann uczył się w Niderlandach i wiedział, co nosi się w tym sezonie. Tylko koń na fresku ma zdecydowanie zbyt długą szyję. Aaa, przepraszam, to wielbłąd. Ponieważ artysta nie widział tego zwierzęcia na oczy, namalował go z końskim łbem. Obok siepacze Heroda na tle wielkiego zamku Bolków mordują właśnie niemowlęta…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.