Makkartysta. To brzmi jak obelga. Dlaczego nazwisko senatora Josepha McCarthy'ego kojarzy się tak fatalnie? Skąd wzięła się jego czarna legenda?
Mam w ręku listę 57 osób, które są członkami lub sprzymierzeńcami Komunistycznej Partii USA i które niewątpliwie wpływają na naszą politykę zagraniczną – te słowa senatora Josepha McCarthy’ego, wypowiedziane 9 lutego 1950 r. w Wheeling w Zachodniej Wirginii, wywołały wstrząs. McCarthy był wtedy członkiem parlamentarnej komisji do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego. A mówił o urzędnikach pracujących w Departamencie Stanu.
Wielka kariera
Joseph Raymond McCarthy pochodził z katolickiej rodziny imigrantów z Irlandii. Urodził się w 1908 r. na farmie w Wisconsin, po ukończeniu studiów został sędzią. W 1947 r. wybrano go na senatora. 21 grudnia 1950 roku został sekretarzem Senate Internal Security Subcommittee (Senackiego Podkomitetu Bezpieczeństwa Wewnętrznego) – komisji, która rozpoczęła serię przesłuchań urzędników podejrzanych o szpiegostwo czy powiązania z komunistami. Wkrótce w kręgu podejrzanych znaleźli się znani ludzie ze środowisk opiniotwórczych. Przewodniczącym komisji został senator Patrick McCarran, ale jej działalność coraz bardziej kojarzono z nazwiskiem charyzmatycznego sekretarza.
Od początku komisję atakowały środowiska lewicowe i liberalne, oskarżając ją o bezpodstawne „polowanie na czarownice”. Czy McCarthy rzeczywiście przesadzał, widząc zagrożenie komunistyczne w różnych sferach życia USA? Dzisiaj, po ujawnieniu wielu tajnych dokumentów można stwierdzić, że nawet nie doceniał penetracji amerykańskiej administracji, sfer gospodarczych i intelektualnych przez agentów. Fizycy pracujący nad bombą atomową (m. in. Julius Rosenberg), wysocy funkcjonariusze waszyngtońskiej administracji, jak np. Alger Hiss z Departamentu Stanu, to tylko niektórzy z ówczesnych radzieckich szpiegów. McCarthy naprawdę nie łapał jednak szpiegów. Jego podstawowym celem było odsunięcie od wpływów ludzi nielojalnych, czyli w jakiś sposób powiązanych z komunistami.
Złowrogi wizerunek
Media od razu zaczęły oskarżać McCarthy’ego o „niszczenie niewinnych ludzi”. Preparowano nawet wobec niego fałszywe oskarżenia o korupcję i homoseksualizm. Stworzono złowrogi wizerunek „faszysty”, porównywano go ze Stalinem. Stworzony i powielany przez lata obraz senatora do dzisiaj funkcjonuje w znacznej części opinii publicznej. Czasem nawet zapomina się, że komisja McCarthy’ego działała w warunkach praworządnego państwa. Składający zeznania mieli prawo do obrony. Wielu, zgodnie z Piątą Poprawką do Konstytucji USA, korzystało z prawa odmowy zeznań.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...