Tajemnice Medjugorja

– Takich owoców nie zbierzemy z drzewa, którego nie posadził Pan Bóg – mówi w filmie o. Jozo Zovko, były proboszcz parafii w Medjugorju.

Od wielu lat do Medjugorja przybywa corocznie ok. 2,5 mln osób z całego świata. Jednak dopiero w roku 2019 papież Franciszek zezwolił na organizowanie oficjalnych pielgrzymek do miejsca objawień. Wcześniej wyjazdy miały charakter prywatnych wycieczek. Decyzja papieża autoryzuje fakty dokonane, bo do tej chwili oficjalne struktury kościelne nie mogły organizować pielgrzymek.

Znakomity dokument Jesúsa Garcíi to pierwszy film kinowy, który pozwala poznać fenomen tego miejsca w sposób wszechstronny, z różnych punktów widzenia. Sięga do przeszłości, relacjonując historię objawień, i pokazuje to, co dzieje się tam obecnie. Dla Garcíi reporterska wyprawa do małej wioski w Bośni stała się, podobnie jak dla wielu innych, punktem zwrotnym w życiu. Nie jest to sucha dokumentalna relacja, ale żywa, pełna emocji historia, oparta na osobistych doświadczeniach ludzi w różny sposób związanych z wydarzeniami, które rozgrywały się i wciąż rozgrywają w Medjugorju. Relacja tym cenniejsza, że opowiadają o nich przed kamerą tzw. widzący, księża, którzy przez lata sprawowali nad nimi duszpasterską opiekę, a także pochodzące z różnych środowisk osoby, których świadectwa nadają filmowi rzadko spotykany autentyzm. Niezwykle ciekawe są materiały archiwalne, zarówno zdjęciowe, jak i filmowe, realizowane w ciągu wielu lat.

Chciałem być obiektywny

Jesús García, reżyser dokumentu, po raz pierwszy przyjechał do Medjugorja, służbowo, w 2006 r. Wcześniej znalazł się w trudnej sytuacji. „W wieku 28 lat życie bardzo mnie doświadczyło, nie miałem nadziei. Znajdowałem się na śliskim zboczu. Znajoma zaprosiła mnie na kilka dni do wspólnoty religijnej. Tam po raz pierwszy usłyszałem słowo »Medjugorje«” – wspomina García. W wiosce, gdzie funkcjonowała wspólnota Sagrada Familia, spotkał księdza, który powiedział mu, że powinien zobaczyć miejsce, w którym „niebo łączy się z ziemią”. Jak się okazało, był to początek wielkiej drogi wiary, która całkowicie zmieniła jego życie. Po kilku miesiącach wrócił do pracy w gazecie. Pewnego dnia przeczytał w niej ogłoszenie reklamowe, że „Maryja być może ukazywała się w Medjugorju”. Zamieszczała je co jakiś czas pewna kobieta. Dwa dni później wezwał go szef i oznajmił, że wraz z pracującym w marketingu pisma Gonzalo Moreną ma pojechać do Medjugorja i zrobić dobry reportaż. García ucieszył się, bo uznał, że „było to jak wyjazd na darmowe wakacje”. Podkreśla też, że zbierając materiały, postanowił zachować maksymalny obiektywizm. Moreno z kolei nie krył zaskoczenia. Nie był przecież dziennikarzem, a do tego nie wierzył w publikowane na temat objawień informacje. Ostatecznie obaj pojechali, przywieźli dobry materiał, ale na tym nie koniec.

Po powrocie do kraju García wiedział już, że reportaż będzie „najwspanialszą historią, jaką można opowiedzieć”. Pobyt w Medjugorju i rozmowy ze spotkanymi tam ludźmi sprawiły, że w ich życiu wszystko zaczęło się zmieniać. I to w sposób diametralny, jak w przypadku Moreno, o czym dowiemy się z ostatniej obszernej części filmu poświęconej świadectwom innych osób, które przeżyły podobne doświadczenia. Z kolei dla Jesúsa Garcíi najlepszym świadectwem jest dokument, który wkrótce trafi do kin, a o którego realizacji marzył od pierwszej wyprawy do Medjugorja.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama