Realizatorzy, tak jak występujący w filmie historycy, przedstawiają Franco jako zło absolutne.
Przypadek sprawił, że zanim obejrzałem serial dokumentalny „Franco. Brutalna prawda o hiszpańskim dyktatorze”, przeczytałem wiadomość na portalu hiszpańskiej gazety, że osobom, które w jakiś sposób publicznie okażą sympatię dla przywódców buntu z 1936 roku, czyli gen. Franco i jego zwolennikom, grozi kara. Jej maksymalna wysokość może wynieść 150 tys. euro, co dla przeciętnego obywatela Hiszpanii jest sumą dość znaczną. Na razie za podobne przestępstwo w kraju, gdzie miarą demokracji jest wolność słowa, na szczęście nie grozi więzienie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Ale robi to w sieci... TV i internet coraz bardziej się przenikają.
120 lat temu urodził się Roberto Rossellini. Reżyser "Franciszka, kuglarza bożego".
Książka pomaga myśleć, spotykać się i głosić Chrystusa – mówił dziś Leon XIV.