Jonathan Roumie, czyli filmowy Jezus z „The Chosen”, w „Jesus Revolution” zagrał charyzmatycznego protestanckiego kaznodzieję.
Przełom lat 60. i 70. w Stanach Zjednoczonych kojarzy się nam z czasami wojny wietnamskiej i hippisami – swoistą rewolucją młodych ludzi, buntujących się przeciw wojnie, ale też przeciw rodzinie, oficjalnym instytucjom, Kościołowi i wszelkim zakazom. „Jesus Revolution” Jona Erwina i Brenta McCorkle przypomina mało znaną historię początków religijnego ruchu, który z południowej Kalifornii rozszerzył się na całe Stany Zjednoczone. Scenariusz oparty został na autobiograficznej książce Grega Laurie, jednego z liderów ruchu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Klasyka literatury sposobem przekazywania wartości Ewangelii.
Ale robi to w sieci... TV i internet coraz bardziej się przenikają.
120 lat temu urodził się Roberto Rossellini. Reżyser "Franciszka, kuglarza bożego".
Książka pomaga myśleć, spotykać się i głosić Chrystusa – mówił dziś Leon XIV.