Rangomania

- Western wraca do kin w wielkim stylu! – emocjonował się recenzent miesięcznika „Film”, gdy w kwietniu tego roku na naszych ekranach pojawił się „Rango”. Po czasie nie wypada nie przyznać mu racji...

Kiedy animowana opowieść w reżyserii Gore’a Verbinskiego wchodziła do kin, nie bardzo chciało mi się wierzyć w cytowane powyżej słowa Łukasza Muszyńskiego. - Kolejna, sztampowa produkcja dla najmłodszych – pomyślałem, omijając biletową kasę szerokim łukiem. Błąd! Naprawiam go więc teraz, gdy „Rango” pojawił się na płytach DVD.

Czas Dzikiego Zachodu

Ostatnie 12 miesięcy to okres, na który fani westernów czekali od dawna. Najpierw w sklepach i wypożyczalniach ukazała się adaptacja komiksowego „Jonah Hex”, potem zaś - już w kinach - remake „Prawdziwego męstwa”, w którym przed laty brylował sam John Wayne, wspomniane już „Rango” i wreszcie „Kowboje i obcy”.

Dwie pierwsze produkcje nie sprostały oczekiwaniom widzów. Absurdalnie chaotyczny „Jonah Hex” zawiódł wielbicieli wakacyjnych blockbusterów, zaś „Prawdziwe męstwo” braci Coen nie zrobiło furory wśród nieco bardziej wymagającej publiczności, czego najlepszym dowodem oscarowa klęska filmu (10 nominacji i 0 statuetek).

Indiana Bond i zemsta kameleona

Dużo lepiej ocenić należy „Kowbojów i obcych” z Danielem Craigiem i Harrisonem Fordem. Kiedy pojawiły się pierwsze zdjęcia i zwiastuny zapowiadające premierę, wielu dziennikarzy kpiło, że jeśli film odniesie sukces, czeka nas prawdziwy wysyp dziwacznych produkcji-hybryd, próbujących połączyć ze sobą najodleglejsze kinematograficzne gatunki.

„Templariusze i Marsjanie”, „Muszkieterowie kontra zombie”, „Samuraje i pigmeje”, „Amazonki ninja”… - to tylko niektóre z propozycji-żartów, których rzekomo moglibyśmy się spodziewać. Tymczasem okazało się, że „Kowboje i obcy” bardzo pomysłowo przekraczają westernową stylistykę, nie popadając przy tym w parodię, zaś dotychczasowi odtwórcy ról Jamesa Bonda i Indiany Jonesa na swój sposób rywalizują tu o palmę pierwszeństwa wśród ekranowych bohaterów wszech czasów.

MrLukasz91 Rango - Zwiastun PL - dubbing [hd]

Inaczej ma się sprawa z zabawnym, animowanym kameleonem, który stał się głównym bohaterem „Rango” – „odjechanej” bajki zwierzęcej w scenerii Dzikiego Zachodu, która właśnie trafiła na płyty Blu-ray i DVD.

Skorumpowany żółw-burmistrz (wzorowany na postaci, jaką zagrał John Houston w „Chinatown” Polańskiego) nasyła na niepokornych mieszkańców swego miasteczka grzechotnika-rewolwerowca. Czoła stawić może mu jedynie bohaterski kameleon imieniem Rango. Czy będzie mu dane zwyciężyć, czy może jednak – jak raz po raz wieszczy sowi chórek czarnowidzących, meksykańskich mariachi – wszystko skończy się tragicznie?

Warto sprawdzić, wsłuchując się w znakomitą ścieżkę dźwiękową a la Morricone, jaką skomponował do filmu Hans Zimmer oraz wypatrywać pewnej postaci, do złudzenia przypominającej Clinta Eastwooda, która jako Duch Dzikiego Zachodu pojawia się tu w jednej wielce symbolicznej scenie... 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości