Robert! Wiela pieczymy dziynnie tych Euroków? – woła w głąb piekarni ekspedientka Gabriela Dzierbicka. Robert odkrzykuje, że od 30 do 50.
– I wszyściutko schodzi, bo są pyszne – informuje tryumfalnie dziennikarza „Gościa Katowickiego” pani Gabriela. Na pomysł wypieku specjalnych ciastek w czasie Euro 2012 wpadła jej szefowa z piekarni „Pierchała”, sąsiadującej z kościołem ojców franciszkanów w Rybniku. Euroki - jak je nazywają piekarze - są zrobione z ciasta jogurtowego i są posypane cukrem. Mają dwie formy: człowieka z piłką albo piłkarskiej koszulki. W oknie wystawowym leżą nawet „Euroki” wymalowane w biało-czerwone barwy. A w dniu meczu Polska - Rosja wśród dekoracji, naprzeciw jednego z Euroków w barwach polskich, można było zobaczyć Euroka czerwonego.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Pod koniec roku czcionka ma także trafić do aplikacji Microsoft 365.
Ten nakręcony w 1986 roku przez Rolanda Joffé film przeszedł do historii kina.
To nie tylko miejsce pielgrzymki, ale i przestrzeń spotkania, próby i zmiany.
Ojcostwo zmieniło wszystko. Bezkompromisowa, zabawna i zaskakująco czuła historia.
Kiedy rozpoczęła się nowoczesność? Dlaczego muzyka jest tak ważna w historii?
Najpiękniejsza rozmowa polskiej literatury. Szymborskiej z Różewiczem.