Podzieliło nas kłamstwo

O kulisach przygotowań do realizacji filmu „Smoleńsk” z reżyserem Antonim Krauzem rozmawia Edward Kabiesz.

Edward Kabiesz: Czy „Smoleńsk” będzie filmem o zamachu, czy o dochodzeniu do prawdy o tym, co się wydarzyło?

Antoni Krauze: – To będzie film o tragedii smoleńskiej i o jej konsekwencjach. Na początku informacje o katastrofie rządowego samolotu oparte były na kłamstwach. Tak też zaczyna się nasz film. Opierając się na dochodzeniu prowadzonym przez bohaterkę, na końcu zrekonstruujemy to, co naprawdę wydarzyło się na pokładzie samolotu Tu-154M. Co prawda nikt z pasażerów nie ocalał, ale na podstawie posiadanej już wiedzy możemy pokazać przebieg tragicznego lotu i bezpośrednie przyczyny katastrofy.

Jest Pan przekonany, że doszło do zamachu?

– Nie ma innego logicznego wytłumaczenia tego, co wydarzyło się w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.

Ale nie ma też bezpośrednich dowodów na to, że to był zamach.

– To, że nie złapałem złodzieja za rękę, nie znaczy, że nie wiem, iż zostałem okradziony. Uważa Pan, że ustalenia komisji Millera są niewiarygodne? – Są oparte na udowodnionych już kłamstwach. Począwszy od tego, że w nagraniach w kokpicie rozpoznano głos gen. Błasika, przez utratę części skrzydła w zderzeniu z „pancerną brzozą”, aż po rozpad samolotu na tysiące części w wyniku zderzenia z ziemią. Wszystkie te ustalenia obalili eksperci krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych oraz wybitni polscy naukowcy i praktycy pracujący w kraju i za granicą (USA, Australia), którzy współpracują z zespołem parlamentarnym posła Antoniego Macierewicza. Eksperci komisji rządowej nigdy nie podjęli merytorycznej dyskusji z ich ustaleniami. Przypuszczam, że sami nie wierzą w swój raport.

Dlatego nie wycofali się ze swoich kłamstw, a Smoleńsk stał się dla nich tematem zamkniętym. Związani z władzą publicyści nawołują nawet do karania ludzi, którzy nie ufają oficjalnym ustaleniom. Domaganie się prawdy Wojciech Maziarski nazwał w „Gazecie Wyborczej” „kłamstwem smoleńskim”.

Na podstawie jakich materiałów powstał scenariusz?

– Scenariusz wykorzystuje prawdziwe wydarzenia. Dotyczy to zarówno samej tragedii, jak działania osób publicznych przed katastrofą i po niej. A w rekonstruowaniu tego, co wydarzyło się na pokładzie Tu-154M, posłużymy się ustaleniami zespołu parlamentarnego posła Macierewicza. Jego ekspertami są znakomici fachowcy nie tylko od katastrof lotniczych. Dysponują wiedzą i aparaturą niedostępną naszym naukowcom. Rekonstrukcję katastrofy planuję na końcu zdjęć. Być może do tego czasu zostaną ujawnione nowe fakty.

Bohaterką filmu ma być dziennikarka, która stara się odkryć prawdę o katastrofie. Punkt wyjścia przypomina „Człowieka z marmuru” Andrzeja Wajdy.

– Specjalnie nawiązuję do słynnego filmu Wajdy, który nadal bardzo cenię. To był obraz niezwykle ważny dla mojego pokolenia, bo odkłamywał naszą powojenną historię. Szukając osoby, przez którą zamierzałem pokazać prawdę o tragedii smoleńskiej, doszedłem do wniosku, że będzie to dziennikarka telewizyjna. Przez jej dochodzenie do prawdy przypominam wydarzenia, które są konsekwencją katastrofy, i te, które ją poprzedziły. Od momentu wyboru Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta RP. Jednym z takich epizodów będzie zainicjowana przez Lecha Kaczyńskiego wyprawa pięciu prezydentów do ogarniętej wojną Gruzji, która powstrzymała inwazję wojsk rosyjskich.

Czyli sprawcami katastrofy, przynajmniej w filmie, są Rosjanie?

– Film nie ma zastąpić śledztwa. Może, co najwyżej, przedstawić krążące na ten temat hipotezy. Ale udział Rosjan w katastrofie, bierny albo czynny, jest ewidentny. Przecież to w ich rękach znajdują się do dziś wszystkie najważniejsze dowody. A niektóre zniszczyli bezpowrotnie zaraz po katastrofie.

Na pokładzie samolotu byli ludzie różnych opcji politycznych.

– Być może sprawcy kierowali się zasadą, że cel uświęca środki. Poza tym kilka osobistości, które miały lecieć z prezydentem, wycofało się w ostatniej chwili. Na przykład Klub Parlamentarny PO miał reprezentować m.in. Grzegorz Schetyna, a poleciał za niego Sebastian Karpiniuk.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.