Sowieckie łagry. Tablica poświęcona Ślązakom zostanie w czerwcu odsłonięta w Doniecku na wschodniej Ukrainie.
Anastazja sama z dziećmi
Dawny wykładowca ks. Karapudy, ks. prof. Antoni Tomala, chrystusowiec, który zainspirował ks. Karapudę do upamiętnienia Ślązaków, pochodzi z Sośnicy (dzisiejsza dzielnica Gliwic). Opowiadał swoim studentom, że z samej tylko kopalni „Sośnica” na Wschód zostało wywiezionych 700 górników. Mówił też o swoim ojcu Pawle i jego dwóch braciach, wywiezionych pracownikach kopalni „Makoszowy”. Relacjonował, jak na początku 1945 r. Sowieci wydali mężczyznom z Sośnicy nakaz stawienia się do pracy przy kopaniu rowów. Praca miała trwać trzy dni.
– Miałem wtedy 1,5 roku. Z opowiadań wiem o przeczuciach taty, że nie chodzi tylko o trzy dni. Spróbował się ukryć: poszedł do krewnych do Kończyc, na polską stronę przedwojennej granicy, skąd wywózek było mało. Niestety, nikogo u krewnych nie zastał, więc wrócił do Sośnicy... Ostatecznie wziął ze sobą też różaniec, książeczkę do nabożeństwa i zgłosił się – wspomina.
Razem z innymi mieszkańcami Sośnicy Paweł (czyli ojciec ks. Antoniego) trafił do łagru w Donbasie na Ukrainie. Każdej doby Ślązacy przez 12 godzin pracowali na dole w kopalni. Sowieci uważali ich wszystkich za Niemców, choć byli wśród nich Ślązacy, którzy poczuwali się do niemieckości, jak i tacy, którzy uważali się za Polaków.
Paweł, urodzony w 1906 roku, poznał swoją żonę Anastazję właśnie w polskiej kongregacji mariańskiej. Choć byli obywatelami Rzeszy, brali udział w polskich pielgrzymkach (bo były też z parafii pielgrzymki niemieckie) na Górę św. Anny i do Wambierzyc. Dla Sowietów narodowość ich niewolników nie miała znaczenia. W obozie Ślązacy nie byli jednak bardzo źle traktowani. Od pewnego momentu mogli nawet sami chodzić po okolicy. Doskwierał im jednak straszliwy głód. Tymczasem 39-letnia Anastazja została sama z trojgiem dzieci: 6-letnią córką i synkami w wieku lat 4 i 1,5 roku. W dodatku ich dom był uszkodzony przez bombę. Anastazja ciężko pracowała na polu, żeby rodzina miała trochę kartofli i zboża.
Gruszkami przekupiony
Ksiądz Tomala przeczytał gdzieś, że z Donbasu żaden Ślązak nie uciekł. – To nieprawda. Po prostu niebezpiecznie było się tym chwalić. Ale mój stryjek Alojzy i dwaj jego koledzy – Józef Wlocka i Jan Piechoczek – uciekli z Donbasu w roku 1946. Doszli pieszo aż do Lwowa. Tam w urzędzie poświadczyli sobie nawzajem, że zostali z łagru zwolnieni i razem z „repatriantami” wrócili na Śląsk – wyjaśnia ks. Tomala.
Ślązacy, którzy wrócili z łagrów wcześniej, zachęcali: „Piszcie do nich jak najwięcej! Choć dojdzie jeden na dziesięć listów, to jest tam z niego wielka radość”. Anastazja pisała więc regularnie. – Do taty w czasie jego ponaddwuletniego pobytu w łagrze dotarły dwa listy od mamy. Jak wrócił z kopalni do łagru, były już otwarte, a wszyscy koledzy już zdążyli je przeczytać... Nie robił z tego żadnego problemu, bo ci ludzie tak bardzo byli spragnieni wiadomości z Sośnicy – opowiada ks. prof. Tomala.
Paweł i jeden z jego młodszych braci Alfred zostali zwolnieni z łagru wiosną 1947 roku. Sowieci wieźli ich pociągiem. Pod Białymstokiem wyczerpani bracia rozmawiali po raz ostatni. Potem Alfred zasnął i już się nie ocknął.
– Jego ciało zostało wyniesione z pociągu. Nie wiemy, gdzie jest jego grób – mówi ks. Tomala. Paweł, chudy jak więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego, wrócił do domu w Sośnicy 3 maja 1947 roku. – To jedno z moich pierwszych w życiu wspomnień. Miałem 4 lata. Tata wyciągnął nas z łóżek. Siostra i brat go pamiętali, ja nie. Pamiętam, jak oni się tulili do taty. I jak tata moczył w miednicy poranione nogi. Patrzyłem na niego spode łba, bo widok mężczyzny w domu to była dla mnie nowość. Aż mama przyniosła „krauza” z gruszkami. I tymi gruszkami mnie tata przekupił – śmieje się ks. prof. Tomala.
O Donbasie Paweł opowiadał dzieciom niewiele. Tylko, kiedy marudziły przy jedzeniu, komentował: „Byście musieli w Rosji być, tobyście nie marudzili”.
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...