Filmy uprzywilejowane

Szczególnymi względami jury tegorocznego festiwalu polskich filmów fabularnych w Gdyni cieszył się film „W imię…”. Został obsypany nagrodami pewnie dlatego, że wykazuje głęboką empatię w stosunku do „ofiar” Kościoła, jakimi są homoseksualni księża.

Z pewnością ogromna w tym zasługa Dawida Ogrodnika, słusznie nagrodzonego za najlepszą męską rolę pierwszoplanową. „Miłość” Sławomira Fabickiego to miejscami drastyczny film o młodym małżeństwie oczekującym na narodziny dziecka. Wydają się zgodną, dobraną parą, której uczucie zostaje poddane brutalnej próbie, kiedy będąca w zaawansowanej ciąży żona zostaje zgwałcona przez swojego szefa, prezydenta miasta. Kiedy opowiada o tym mężowi, staje się podwójną ofiarą. Sprawcy zła i męża, który nie wie, jak się zachować. Znakomity, pełen psychologicznej prawdy i precyzyjnej obserwacji rzeczywistości film daje bohaterom szansę, jaką jest tytułowa miłość. Film Fabickiego to również jeden z nielicznych polskich filmów, w którym wątek kościelnych ceremonii, w tym wypadku chrztu, nie pełni wyłącznie funkcji dekoracyjnej. To swego rodzaju pointa filmu. Chociaż „Imagine” Andrzeja Jakimowskiego nie dotyka problemów rodziny, to w jakimś sensie koresponduje z filmem Pieprzycy. Również podejmuje temat niepełnosprawności. Jego bohater, Ian, uczy niewidomych rozpoznawania świata, w którym przyjdzie im żyć po wyjściu z kliniki bez białej laski. Trzy takie filmy w konkursowym zestawie, sprawnie nakręcone i doskonale zagrane, to dużo jak na jeden festiwal. Tegoroczny konkurs, w którym znalazły się filmy bardzo zróżnicowane gatunkowo i tematycznie, świadczy również, że w polskim kinie zachodzi znacząca zmiana pokoleniowa. Młodsze pokolenie reżyserów, przynajmniej stażem, imponuje zawodową kompetencją i trafnym oglądem rzeczywistości.

Najważniejsze nagrody:

Złote Lwy dla najlepszego filmu otrzymała „Ida” w reżyserii Pawła Pawlikowskiego, Srebrne Lwy otrzymało „Chce się żyć” Maciej Pieprzycy oraz „W imię…” Małgośki Szumowskiej. Równorzędne Nagrody Specjalne Jury otrzymała „Miłość” Sławomira Fabickiego i „Bejbi blues” Kasi Rosłaniec.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama