Legendy chrześcijańskie

Nakładem wydawnictwa Promic ukazało się niedawno kolejne już wznowienie "Legend chrześcijańskich".

Wydawnictwo Promic   Wydawnictwo Promic Ich wyboru dokonał ksiądz Stanisław Klimaszewski oraz Luiggi Santucci, a że mieli w czym wybierać, nikogo nie trzeba przekonywać. Wszak legenda jest gatunkiem niemal tak starym, jak samo chrześcijaństwo, a w wielu legendarnych historiach religioznawcy potrafią doszukać się wątków jeszcze starszych, pogańskich.

Te ostatnie udało się jednak „ochrzcić”, czy też połączyć z żywotami świętych i tak np. w licznych irlandzkich legendach o świętym Patryku, czy świętej Brygidzie z Kildare dziś nadal łatwo wskazać fragmenty, które do złudzenia przypominają opowieści o celtyckich druidach, czy bogini Brigit. W historiach o św. Mikołaju natrafimy na wątki nordyckie, zaś w krążących przez wieki w naszym kręgu kulturowym opowieściach o św. Jerzym, odnaleźć można ślady dawnych wierzeń słowiańskich.

To jednak tylko ciekawostki. Dużo ważniejsze jest przesłanie, jakie każda chrześcijańska legenda niesie.

Pociesza? Podbudowuje? Umoralnia? Dowodzi potęgi Boga, wiary, nadziei i miłości? Jak najbardziej. A przy tym robi to w tak uroczy, ujmujący sposób, że nie sposób się nią nie zachwycić.

Gatunek ów zaskakuje także pod względem ilość poruszanych wątków i tematów. Autorzy legend w apokryficzny sposób relacjonują dzieciństwo Jezusa, czy objawienia maryjne, przede wszystkim zaś opisują epizody z biografii świętych żyjących w różnych stuleciach. Czasem pochylają się też nad postaciami (nomen omen) legendarnymi, takimi jak np. pan Twardowski, czy Artaban - czwarty mędrzec ze Wschodu. Ba, jest tu nawet miejsce dla chorwackiego wampira oraz piekielnego Kulawego Dady, których pewien mnich pokonał dzięki wskazówkom świętego Jana, wychodzącego ze... ściennego obrazu.

Atmosfera niezwykłości, ludowe przemieszanie cudów i czarów, fantastyka, baśniowość… - liczące niemal 500 stron „Legendy chrześcijańskie” są ich pełne. Przykładem może być czeska legenda o świętej Zycie i jej pomocnikach.

Patronka przypomina w niej baśniowego Kopciuszka, krzątającego się w kuchni, któremu z pomocą przychodzą tysiące aniołków. Zresztą niech Państwo przeczytają sami. Jej tekst znajduje się tutaj, natomiast książkę można nabyć w naszej księgarni internetowej www.sklep.wiara.pl

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości