Minęły bezpowrotnie czasy, gdy Tusk był kaczorem, Suchocka lamą, a Kaczyńscy chomikami, które za bardzo rozrabiały.
Marcin Wolski „szopkarzem” został już w szkole średniej. Bohaterami stworzonych przez niego satyrycznych kupletów byli wówczas nauczyciele. – Dostałem zgodę od dyrektora na wystawienie szopki pod jednym warunkiem: że on się w niej nie pojawi – śmieje się Wolski. Lekka forma sceniczna, w której występują wielcy tego świata w historycznych kostiumach lub pod postaciami lalek, wydawała mu się „od zawsze” niesłychanie pojemna i pociągająca. Ktoś powie – bo stara jak telewizja. I popełni błąd, bo znakomite szopki polityczne powstawały także w przedwojennych kabaretach – Picadorze i Cyruliku Warszawskim, a wystawiano je nawet w Belwederze. Zresztą sama nazwa „szopka” wskazuje na jej bardzo starą genezę, sięgającą do ludowych jasełek, gdzie, oprócz Świętej Rodziny, zawsze pojawiali się jacyś całkiem współcześni królowie. Na miarę miejsca i czasu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Ale robi to w sieci... TV i internet coraz bardziej się przenikają.
120 lat temu urodził się Roberto Rossellini. Reżyser "Franciszka, kuglarza bożego".
Książka pomaga myśleć, spotykać się i głosić Chrystusa – mówił dziś Leon XIV.
100. urodziny sir Davida Attenborough! Polski kanał BBC Earth też świętuje.