Panorama z puzzli

„Panorama Siedmiogrodzka” zachwycała Polaków i Węgrów w 50. rocznicę Wiosny Ludów. Młodszą siostrę „Panoramy Racławickiej” pocięto później na kilkadziesiąt obrazów i rozprzedano. Dziś Muzeum Okręgowe w Tarnowie gromadzi dzieło – kawałek po kawałku.


Tym, czym dziś są kinowe multipleksy, w XIX wieku były rotundy. Każde większe miasto dysponowało wielkim, okrągłym budynkiem, służącym do wystawiania ogromnych obrazów – panoram. Nie były to jednak typowe, płaskie obrazy. Rozciągnięte w taki sposób, by obejmowały całą widzialną przestrzeń, za pomocą wywołanej przez malarskie zabiegi iluzji powodowały, że widzowi wydawało się, jakoby na żywo obserwował przedstawione wydarzenia. Oprócz płótna przed obserwatorem rozpościerała się często makieta imitująca namalowane podłoże, przez co obraz sprawiał wrażenie, jakby zaczynał się tuż pod naszymi nogami. Już pierwsze panoramy, autorstwa Irlandczyka Roberta Barkera, namalowane w latach 90. XVIII wieku, przedstawiające najpierw Edynburg, później Londyn, wywołały olbrzymie zainteresowanie. Ponad 100 lat temu rozwinął się prawdziwy „przemysł panoramiczny”. Obrazy tworzone przez zespoły artystów, kierowanych przez znamienitych malarzy, podróżowały po świecie. Żeby można było je wystawić, zarówno w Londynie, jak i w Paryżu czy w Warszawie, ujednolicono rozmiary płótna – przez większą część XIX wieku miało 100–120 m długości i 13–18 m wysokości. Obrazy przedstawiały głównie krajobrazy, sceny batalistyczne lub biblijne i przyczyniły się do poszerzania wiedzy swoich licznych odbiorców, którzy być może nie odwiedzali galerii, ale chcieli doświadczyć wrażeń oferowanych przez panoramistów.


Duch Racławic


Jednym ze słynnych na całym świecie twórców panoram był lwowiak Jan Styka. Wspólnie z Wojciechem Kossakiem stworzyli w 1894 roku „Panoramę Racławicką” – przedstawiającą wielką wiktorię powstańców kościuszkowskich. By mogła powstać, specjalnie wybudowano we Lwowie rotundę, stojącą tam zresztą do dziś i wykorzystywaną przez miejscową politechnikę jako hala sportowa. Współpraca dwóch gigantów XIX-wiecznego polskiego malarstwa była trudna: Kossak uważał, że należy malować w zgodzie z prawdą historyczną, z kolei Styka twierdził, że dzieło powinno być odzwierciedleniem wartości, jakie dane wydarzenie ze sobą niosło. I choć po namalowaniu panoramy ich drogi twórcze rozeszły się, pozostawili obraz, który łączył oba podejścia. Przedstawia prowadzącego polskie wojska Tadeusza Kościuszkę, ubranego w chłopską sukmanę, której z pewnością nie miał na sobie podczas bitwy. Dziś zachwyca oczy turystów we Wrocławiu.
Słynna panorama Styki i Kossaka odniosła niesamowity sukces. Nie tylko we Lwowie; w 1896 roku trafiła na rok do Budapesztu, gdzie obejrzało ją ok. 800 tys. osób. Organizatorzy obchodów 50-lecia powstania węgierskiego z 1848 roku zamówili więc u Styki panoramę przedstawiającą jedną z jego głównych batalii – bitwę pod Sybinem, po której Węgrzy, przeganiając Austriaków i wspierających ich Rosjan, na pewien czas uzyskali kontrolę nad Siedmiogrodem. Polski malarz postawił jeden warunek: centralną postacią malowidła miał być gen. Józef Bem. Z jego wypełnieniem nie było problemu, ponieważ Bem był wówczas głównodowodzącym armii węgierskiej w Siedmiogrodzie i do dziś uważany jest tam za wielkiego bohatera.


Szczęśliwe „gadżety”


Styka gruntownie przygotowywał się do pracy: na miejscu studiował ukształtowanie terenu pola bitwy, rozmawiał także z jej żyjącymi świadkami i uczestnikami. Obraz, który powstał w 1897 roku we Lwowie – w tej samej rotundzie co „Panorama Racławicka” – przedstawiał bitwę podczas przybycia z odsieczą węgierskich posiłków. Widać było, jak Seklerzy – mniejszość etniczna zamieszkująca Siedmiogród – a także wojska węgierskie przeganiają Rosjan z pola bitwy. Seklerzy uzbrojeni byli w kosy i siekiery, co przywodzi na myśl kosynierów przedstawionych w „Panoramie Racławickiej”. Drugą centralną postacią obrazu był adiutant gen. Bema, węgierski żołnierz i wieszcz narodowy Sándor Petöfi, który siedząc na koniu, z kapeluszem w wyciągniętej w górę ręce, pozdrawia nadciągający z odsieczą oddział „obrońców ojczyzny”, honwedów.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg