Modlę się na różańcu, a Koronką do Bożego Miłosierdzia, jak jadę samochodem i przed każdym występem – to jest taka moja modlitwa „przedwystępowa”.
W sumie tak jakoś wyszło – jechałem samochodem z kolegą, pomodliliśmy się Koronką i wtedy odczułem pokój i poradziłem sobie z tremą.
Dla mnie miłosierdzie Boga to jest to, że On nigdy nie odwraca ode mnie swojego oblicza, odwraca je tylko od moich grzechów. Kiedy do Niego przychodzę w spowiedzi, żałując za grzechy, On nie wypomina ich i daje mi życie. To jest dla mnie miłosierdzie.
Jestem melomanem, jak to mówili koledzy. Często słuchałem na słuchawkach radia, dopóki się nie zepsuło. Zacząłem rapować, ot tak, w latach dziewięćdziesiątych. Raz pokazałem znajomemu, to mnie wyśmiał, więc nie pokazywałem tego nikomu. To była taka moja tajemnica. Rapowałem dalej, ale to umarło, kiedy zająłem się piciem i imprezami. Jednak muzyka zawsze gdzieś obok była, wyrażała moje emocje.
To było przypadkiem, bo nawet nie przypuszczałem, że coś takiego kiedykolwiek będzie miało miejsce – wróciłem do rapu, już po nawróceniu. Napisałem wiersz. Słuchałem akurat jakiegoś utworu i zarecytowałem sobie moje zwrotki do bitu. I pomyślałem sobie, o czym by tu rapować. O tym, o czym chcę napisać wiersz – tak, jakbym do kogoś mówił. I tak powstał pierwszy utwór, drugi utwór, trzeci... Pierwszą płytę nagrałem w ogóle tak na łapu-capu. Teraz już nigdzie jej nie udostępniam. Za dużo błędów popełniłem na niej. Zacząłem trenować, uczyć się rapu od podstaw. I po roku powstała płyta 7/7. Wierzę w to, że właśnie Bóg mnie natchnął do tego.
Później zaczęły się pierwsze występy. Razem z moim kolegą, który też nagrywa muzykę, zorganizowaliśmy w Radomiu koncert Wiara w bitach, na który zaprosiliśmy innych raperów. Obecnie „wiarą w bitach” określam muzykę, którą tworzę. Odkryłem miłość Boga i chcę się nią dzielić z innymi.
Dzisiaj jeżdżę po całej Polsce, dzielę się swoją muzyką, świadectwem, swoją wiarą. Nagrywam drugą płytę. Współpracuję z wieloma raperami, muzykami. Nigdy bym nie przypuszczał, że kiedyś będę koncertować, nagrywać płyty, a już na pewno, że będę to robił, mówiąc przy okazji o Bogu. Chcę bawić się muzyką i za jej pomocą przekazywać, co czuję, czym żyję, w co wierzę. Chcę dzielić się z innymi Bogiem. Chcę dać im nadzieję, dzielić się miłością, dobrem, smutkiem, złością, wszystkim. Chcę ewangelizować nie tylko słowem, ale i życiem. Chcę mówić im, jak w moim utworze, „że Bóg to wszystko, nie wszystko jedno”!
*
Powyższy tekst jest fragmentem książki Moniki Maśnik "Nowe życie i miłość. Hardcore". Wydawnictwo: Rafael, 2016 r.
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.
Odznaczona Orderem Orla Białego, tytułem Sprawiedliwy wśród narodów świata...
Odkrywanie wieczności przez autora głośnych wywiadów z Benedyktem XVI.
Ma przynieść ludziom pocieszenie, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję.