Ludzie z ulicy nazywają ich Szarymi Aniołami. Poszli śladami św. Franciszka. Uwierzyli, że „miłość może zmienić świat”.
To mocny film. Takich dokumentów powstaje niewiele. Widz, przyzwyczajony do standardowych reportaży i filmów dokumentalnych dotyczących tematów związanych z religią, momentami będzie przecierać oczy ze zdumienia. To nie laurka czy pretensjonalna historia o dokonaniach zakonników ze Wspólnoty Franciszkańskich Braci Odnowy, ale głęboko osadzona w rzeczywistości i niestroniąca od wyrazistych scen, czasem nawet na granicy intymności, opowieść o działalności tytułowych Aniołów. – Trudno wyobrazić sobie większego świętego niż Franciszek z Asyżu. Pewnego razu zadałem sobie pytanie: „o co chodzi z tym gościem?” – mówi jeden z braci, który zanim wstąpił do zgromadzenia, szukał odpowiedzi na to pytanie. I wkrótce ją znalazł. – Święty Franciszek uwierzył, że miłość może zmienić świat.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
M.in. fragment baldachimu nad nagrobkiem Władysława Łokietka.
Współorganizatorem Klasztor Franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej.
Od końca lat 50. XX wieku mieszkała ona na terenie tej diecezji, w Saint-Tropez.
Siedemnaście rzeźb, przedstawiających scenę Narodzenia Pańskiego.
Arcydzieło-zagadka? Może właśnie tak należałoby określić ten film z 1958 roku.