Kałużyński, Płażewski, Toeplitz, Kornatowksa… - to najbardziej znani, legendarni niemalże polscy krytycy filmowi. Pokolenia kinomanów „wychowały się” na ich recenzjach i książkach o kinie.
A jak to wygląda dziś? „Czy sztuka X Muzy nadal potrzebuje tej profesji”? M.in. na to pytanie próbują znaleźć odpowiedź publicyści „Magazynu Filmowego”. W najnowszym numerze pisma znajdziemy cały pakiet tekstów, poruszających ten temat.
Jednym z nich jest artykuł Krystiana Buczka „Polub i subskrybuj krytyka”, w którym autor przybliża czytelnikom twórczość licznych blogerów i youtuberów, którzy w XXI wieku zaczęli zastępować tradycyjnych, piszących do prasy krytyków.
„’Sprzedaż prasy maleje, o kinie czytamy w internecie’ – mówi krytyk Piotr Czerkawski i autor nominowanego w 2014 roku do nagród PISF bloga „Cinema Enchanté”. – ‘Można nad tym ubolewać albo spróbować odnaleźć się w nowej sytuacji. Prowadzenie bloga i fanpage’a to więcej niż wybór »mniejszego zła«. W internecie można uzyskać bezpośredni kontakt z czytelnikiem, a to wartość nie do przecenienia’” – czytamy w tekście Buczka.
Bardzo ciekawa jest także rozmowa Anny Wróblewskiej z Anną Osmólską-Mętrak - organizatorką Konkursu im. Krzysztofa Mętraka dla młodych krytyków filmowych. Osmólska-Mętrak twierdzi, że obecnie w internecie istnieje „wręcz moda na krytykę filmową”, wynikająca „z niesłabnącej miłości do kina, które zdaje się być najpopularniejszą ze sztuk”. Bardzo interesująco naświetla także różnicę między krytykami, recenzentami, a filmoznawcami (z wywiadu dowiemy się np. który z przedstawicieli tych trzech profesji ma prawo… zdradzić zakończenie filmu).
Więcej na ten temat w najnowszym „Magazynie Filmowym”, który bezpłatnie, w PDF-ie można znaleźć na stronie Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Wystarczy kliknąć tutaj
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".