Skąd wzięły się ruchy ubogich? Co skłoniło Franciszka z Asyżu do porzucenia dobrobytu? Jaki był program Arnolda z Brescii? Jakie stanowisko zajmowali wobec nowo powstających ruchów apostolskich i wędrownych kaznodziejów biskupi i papieże? Jaka rolę odegrał w ówczesnych debatach Bernard Clairvaux?
Na te i wiele innych pytań odpowiada Tadeusz Manteufell w wydanej po raz pierwszy 40 lat temu, a wznowionej obecnie przez PWN publikacji „Narodziny herezji”. Książka tak jak spotkała się z uznaniem współczesnych autorowi mediewistów, tak i dla dzisiejszego odbiorcy pozostaje rzetelnym źródłem wiedzy o burzliwych początkach prób reformy średniowiecznego Kościoła.
„Jest rzeczą niesłychanie trudną przeprowadzenie linii demarkacyjnej między ideologią ruchów propagujących życie apostolskie i uznanych przez Kościół za prawowierne, a tych jakie spotkały się z potępieniem z jego strony. Czasami działał tu bowiem przypadek, a więc z jednej strony uprzedzenie władz kościelnych do podejmowania apostolskich czynności przez reformatorów, z drugiej zaś temperament nowinkarzy odmawiających podporządkowania się postulatom hierarchii kościelnej. Dopiero jednak wyraźny konflikt pomiędzy władzą kościelną a reformatorami skłaniał tych ostatnich do szukania zbliżenia lub oparcia w zwalczanych przez Kościół ruchach heretyckich” – pisze w „Narodzinach herezji” Tadeusz Manteuffel.
Biorąc do ręki tę klasyczną pozycję polskiej historiografii trzeba jednak mieć na uwadze, iż występuje w książce szereg zagadnień, które przy obecnym stanie badań na pewno zostałyby dziś inaczej przedstawione.
Zwraca na to uwagę we wstępie książki Jan Stanisław Bylina: „Trudno nie zauważyć z „Narodzinach herezji” znamion czasu, a w których ksiązka została pisana. Niekiedy spotykamy się z terminologią później już zarzuconą przez historyków mediewistów. W niektórych przypadkach w omówieniach zjawisk duchowych razi mało uzasadnione ich interpretowanie poprzez zjawiska społeczno-gospodarcze. Zdarzają się i inne dziś wyraźniej przez nas zauważone niedoskonałości”
Oszczędna w formie, skoncentrowana na faktach pozycja, bez zbędnych zdań i banalnych myśli, nie pozbawiona jest wątków emocjonalnych w odniesieniu do aktorów historycznej sceny. Wspominając np. o Bernardzie z Clairvaux Manteuffel posługuje się sformułowaniami: „atakowany zaciekle przez Bernarda z Clairvaux” „ataki Bernarda” „mściwy Bernard”. Ten sposób przedstawiania postaci dodaje kolorytu pracy, nic nie ujmując jej historycznej rzetelności.
Głównym walorem naukowym książki jest ostrożny stosunek do źródeł, z których korzystał Manteuffel podczas jej pisania, na co zwraca uwagę Stanisław Bylina. Zaś zalety języka oraz przystępność formy czynią z ksiązki lekturę pożyteczną i zarazem przyjemną, dla każdego kto dysponuje już pewnym przygotowaniem historycznym,
Polecam.
***
Narodziny herezji - Tadeusz Manteuffel
Wydawnictwo: PWN
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 146
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Loteria "Picasso za 100 euro", organizowana od 2013 roku, odbyła się po raz trzeci.
Od wczesnej młodości miewał objawienia religijne. Nowa książka "Gogol. Zagadka".
120 tys. zł na naprawę Kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Kaliszu.
W dniach 16–19 kwietnia w Warszawie odbędą̨ się̨ 31. Targi Wydawców Katolickich.