Wyjście z cienia

O Bogu, który był z nami nawet w drugiej połowie meczu z Austrią, z Przemysławem Babiarzem rozmawia Marcin Jakimowicz.

Kiedyś mówiliśmy: „robię to dla sportu”, czyli bezinteresownie, z zamiłowania. Dziś sport jest coraz mniej czysty. Polska, wbrew temu, co myślimy, nie jest żadnym wyjątkiem. Niedawno dowiedzieliśmy się o próbach ustawiania meczów w lidze niemieckiej i innych ligach europejskich. Ten trąd dotyczy wszystkich. Zauważyłem, że my nieustannie się z czegoś tłumaczymy. Kompleksy leczymy na Ukrainie. To oni nie mają hoteli, to oni nie mają dróg. Jednym z moich ulubionych cytatów jest kwestia z filmu Machulskiego „Vinci”. Znika obraz Leonarda, a ktoś kwituje to słowami: taki wstyd dla Polski! Przepraszam bardzo, a gdyby taki obraz został zwinięty we Francji czy Niemczech, to byłby wstyd dla tych państw? Taki wstyd dla Polski! Nie upilnowaliśmy. To wynika z jakiegoś wielkiego kompleksu. Mam wrażenie, że my wciąż zdajemy egzamin i nie możemy go zdać…

Mawiamy „święta, święta i po świętach”. Z akcentem na „po świętach”.
– Nie potrafimy żyć „tu” i „teraz”. Ciągle jesteśmy „przed” albo „po”. Chyba nie potrafimy przeżywać chwili. I nie chodzi mi nawet o jakieś carpe diem, bo to ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem, ale o twórcze przeżywanie teraźniejszości.

Teraz jest chwila naszego zbawienia – mówi Bóg.
– Tak! Przecież On, nawet przedstawiając się Mojżeszowi, mówił: „Jestem, Który Jestem”.

Bóg nie czekał na jakieś wielkie wydarzenie czy szczególne miejsce. Przyszedł na świat w stajni, w małym grajdołku…
– I choć był precyzyjnie zapowiadany przez proroków, „swoi Go nie rozpoznali”. Przedziwne! Może stało się tak, bo oczekiwali lwa, a przyszedł baranek?

Zaraz, zaraz. Ale przecież w sporcie czekamy na lwa, a nie jakiegoś potulnego baranka. Adamek miażdży Gołotę, Pudzian – Najmana. Tym podniecają się tłumy. Kto przejmuje się schodzącym z ringu?
– W związku z tym powstaje ważne pytanie: na jakiego Mesjasza czekamy? Wierzę, że Jego przyjście będzie rozstrzygające. Obraz końca świata z wiersza Miłosza, w którym tego końca właściwie nikt nie zauważa, wydaje mi się nieprawdziwy. Myślę, że pod tym względem czegoś się doczekamy: rozdzielenia prawdy i fałszu, dobra od zła. A za takim rozstrzygnięciem naprawdę warto tęsknić.

Artykuły z poszczególnych działów serwisu KULTURA:

  • Film
  • Literatura
  • Muzyka
  • Malarstwo
  • Architektura
  • Zjawiska
  • Sylwetki
  • Teka Jujki
  • «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

    aktualna ocena |   |
    głosujących |   |
    Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

    Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg