Na Dzikim Zachodzie bez zmian

Indianie nie odeszli wraz ze śmiercią najsłynniejszych wodzów, takich jak Siedzący Byk czy Szalony Koń.

Maciej Jarkowiec napisał świetny, wielowątkowy reportaż o współczesnych rdzennych Amerykanach żyjących w USA. Jego opowieść porusza kilka tematów, z których dwa główne to: miejsce Wounded Knee oraz osoba Russella Meansa.

Wounded Knee jest dla Indian swoistym odpowiednikiem naszego Katynia. W 1890 r. wojsko USA masakruje prawie 300 pierwszych Amerykanów. Kawalerzyści mordują wszystkich: kobiety, dzieci, starców, a ciała umieszczają w zbiorowej mogile. Niemal sto lat później, w 1973 r., Russell Means wraz z grupą sympatyków okupuje to miejsce. Domaga się przestrzegania traktatów zawartych w XIX w. przez rząd USA z Indianami, wypłaty wielomilionowych odszkodowań, polepszenia warunków życia w indiańskich rezerwatach. Przez 71 dni protestujący otoczeni są przez wojsko i FBI, trwa chaotyczna wymiana ognia, ginie dwóch Indian. Opinia publiczna dostała western na miarę swoich czasów: raz jeszcze Indianie starli się z amerykańskimi żołnierzami. I raz jeszcze wojsko pokazało się z niezbyt chwalebnej strony.

W tym czasie światła jupiterów skierowane były na Meansa, samozwańczego przywódcę duchowego odrodzenia Indian. Jarkowiec podąża jego śladem i próbuje zrozumieć tę pełną sprzeczności postać. Barowy zabijaka, zdobywca kobiecych serc, król parkietu, błyskotliwy rozmówca, ale również człowiek poszukujący własnej tożsamości. W jego postaci skupiają się niemal wszystkie problemy współczesnych Indian: alkoholizm, bezrobocie, brak zaangażowania w życie obywatelskie USA, poszukiwanie własnej duchowej drogi i kontestacja amerykańskiego rządu przy jednoczesnym pobieraniu zasiłków socjalnych.

Jarkowiec podróżuje od rezerwatu do rezerwatu, rozmawia z Indianami, spotyka się z synami Korczaka Ziółkowskiego, który rozpoczął rzeźbienie w skale gigantycznego wizerunku Szalonego Konia. Pyta, a przede wszystkim słucha i stara się zrozumieć. Obecnie milion Indian żyje w rezerwatach. Dziki Zachód, krwawy i brutalny, wcale się nie skończył.

  Maciej Jarkowiec Powrócę jako piorun Agora Warszawa 2018 ss. 328

Marcin Cielecki

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja