Winni są zawsze inni

Książka J.D. Vance’a przełamuje tabu. To opowieść o ludziach, którzy, wbrew utartym sloganom o „przywileju bieli”, w żaden sposób nie są uprzywilejowani.

Tę osobistą, barwną i pogłębioną socjologiczną analizą historię życia człowieka, który wychował się w biedzie, w hutniczym miasteczku w Ohio, „skąd jak z otwartej rany, od kiedy pamiętam, wyciekały miejsca pracy i nadzieja”, czyta się jak powieść.

Książka J.D. Vance’a „Elegia dla bidoków” przełamuje pewne tabu, bo opowiada o ludziach, którzy, wbrew utartym sloganom o „przywileju bieli”, w żaden sposób nie są uprzywilejowani. Najczęściej byli robotnikami bez wykształcenia, żyjącymi w biedzie, nazywanymi przez Amerykanów „bidokami” albo „burakami”. To społeczność, gdzie normą stały się różnego rodzaju patologie: alkoholizm, przemoc, dysfunkcyjne rodziny, a jednocześnie ciągle istnieją bliskie więzi rodzinne.

Ciekawe są uwagi autora na temat bezrobocia i systemu opieki społecznej. „Wśród naszych sąsiadów była kobieta, która przez całe życie utrzymywała się z zasiłków, ale… bez przerwy klepała komunały o tym, jak ważna jest pracowitość” – podsumował Vance w „Elegii dla bidoków” stosunek wielu znajomych do tego problemu.

Swoim dziadkom, którzy przecież bynajmniej nie byli postaciami kryształowymi, ale go kochali i starali się wychować najlepiej jak potrafili, J.D. Vance zawdzięcza bardzo wiele. Autorowi książki udało się zmienić swoje życie i wyjść na prostą dzięki służbie w marines. „W domu nauczyłem się bezradności, ale marines wpajali w nas wyuczoną przebojowość” – wspomina po latach Vance, który później ukończył studia prawnicze.

„Elegia dla bidoków” J.D. Vance’a, będąca historią sukcesu, nie jest poradnikiem, który wskazuje, jak go osiągnąć. Mówi raczej – co dla wielu czytelników było trudne do przyjęcia – że jest on możliwy, jeżeli weźmie się odpowiedzialność za własne życie. Najczęściej jednak winą za swoje błędy skłonni jesteśmy obarczać innych.

Edward Kabiesz

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.