Mogę prosić o ogień?

Czy może być coś dobrego z Niemiec? Przeczytaj, a zobaczysz. I zapłoniesz.

Nie spodziewałem się, że słowo gościa zza zachodniej granicy zrobi na mnie jakiekolwiek wrażenie. A jednak im dłużej słuchałem Johannesa Hartla, tym mocniej wciskało mnie w fotel. Na konferencji „Serce Dawida” w warszawskiej hali Expo usłyszałem świadka. Ten człowiek nie bawił się w socjotechniczne sztuczki oratora, ale chwytał Boga za słowo. Wiedziałem, że muszą spędzać ze sobą sporo czasu.

„Ogień w moim sercu” to najlepsza książka, jaką czytałem od miesięcy. Zachwycił mnie jej język. Konkretne, praktyczne wskazówki (pamiętajmy, że pisał to Niemiec!) plus poezja w najczystszej postaci (czy da się w inny sposób opisać doświadczenie mistyczne?). Przykład? Bardzo proszę: „Łotewska noc. Zaledwie kilka gwiazd oświetlało morską zatokę. Czarny las przechodził w czarną plażę, a ta stawała się czarnym morzem. Wskoczyliśmy do lodowatej wody. Czarna toń morza i czarne niebo zlewały się ze sobą”. Nie pięknie?

Książka jest porywającą opowieścią o dojrzewaniu do kontemplacji. O przebranym w kolorowe fatałaszki zbuntowanym chłopaku, który zachwyca się chrześcijaństwem, zaczyna płonąć, odkrywa ciszę monasterów i wielowiekową tradycję zakonów. Marzy o uwielbieniu 24/7 i w końcu tworzy wielki, dynamiczny Dom Modlitwy w Augsburgu, w którym modlitwa płynie nieprzerwanie dniem i nocą.

„Jeśli neon oślepia twoje oko, to nie dostrzeżesz piękna nocnego nieba – pisze Hartl. − A gwiazdy są o wiele piękniejsze niż neon. Aby w końcu je ujrzeć, trzeba najpierw wyłączyć »mniejsze światło«, by potem przyzwyczaić wzrok do ciemności”.

Dziś Hartl, doktor katolickiej teologii, filozof, lider uwielbienia, a prywatnie ojciec czworga dzieci, zapraszany jest na rekolekcje i formacyjne konferencje na całym świecie. Nic dziwnego. Ten człowiek ma naprawdę wiele do powiedzenia.

Marcin Jakimowicz

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.