Randka z królową

Czyli perfekcyjne, komediowo-obyczajowe „kino środka”.

Jak rozumieć ten termin? Cóż, kino środka to z pewnością nie wysokobudżetowe, hollywoodzkie produkcje o komiksowych superbohaterach. Nie są to także wydumane, festiwalowe „ambitne” filmy artystyczne. Polski reżyser i scenarzysta, Marcin Krzyształowicz, scharakteryzował je kiedyś następująco: „z jednej strony wynika z autora, jest mocno zakotwiczone w czyjejś wyobraźni, w czyimś indywidualnym pomyśle, a równocześnie pozostaje uroczo łatwe, nie wiążą się z nim trudy analiz, ten cały ciężar przemyśleń”.

Definicja ta idealnie pasuje do „Randki z królową” – brytyjskiej komedii z 2015 roku w reżyserii Juliana Jarrolda. Bo też jest to film lekki, łatwy i przyjemny. Pomysłowy i uroczy. Nie ukrywam, to także jeden z moich ulubionych filmów ostatniej dekady.

Głównymi bohaterkami opowiedzianej w filmie historii są nastoletnie księżniczki Małgorzata i Elżbieta. Jest rok 1945. Niemcy właśnie ogłosiły kapitulację, więc mieszkańcy Londynu wylegają na ulicę, by świętować zakończenie wojny.

Trzymane dotąd pod kloszem arystokratki także chętnie wzięłyby udział w tej fieście, tyle tylko, że (dworska etykieta!) nie bardzo im wypada. Ostatecznie jednak udaje im się wybłagać pozwolenie na wyjście na miasto, ale tylko i wyłącznie w towarzystwie oficerów-ochroniarzy.

Oczywiście księżniczkom bardzo szybko uda się ich zgubić, następnie zaś zgubi się sama Małgorzata, którą Elżbieta (w towarzystwie dopiero co poznanego szeregowca Jacka), będzie próbowała odnaleźć. Jej całonocna, londyńska „odyseja” to główna część tego niesamowicie żywego, zwariowanego i rozbrzmiewającego jazzem filmu.

To właśnie ta stylowa, a przy tym niebywale rytmiczna muzyka dodatkowo podkręca i tak szalone już tempo tej opowieści, która momentami zdaje się być wariacją na temat „Alicji w Krainie Czarów”. Alicja próbowała dogonić wciąż uciekającego jej Białego Królika, Elżbieta goni za Małgorzatą, która pojawia się i znika. Niczym we śnie. A przecież kino, jak chcą niektórzy, jest snem.

Więcej zdradzać nie będę. Zresztą, co tu zdradzać? O czym tu jeszcze pisać? Tę niesamowitą, nocną atmosferę filmu trzeba po prostu poczuć! Samemu jej doświadczyć.

Dla wciąż niezdecydowanych zwiastun na zachętę:

VUE Movie "Randka z królową" - zwiastun filmu

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.