Warsiaska nawijka

Tomasz Gołąb/GN Czy warszawską gwarę usłyszeć już można tylko na filmach i w starych piosenkach?

Dziś o prawdziwego „warsiawiaka” już trudno. Nie dlatego, by brakowało ludzi o stołecznych życiorysach. Idzie o język, który ginie. Czy stołeczna gwara odchodzi do lamusa?

Buchnąć w mankiet – pocało­wać w rękę. Czysta ojczysta – wódka. Drewniana jesionka – trumna. Kopsnąć – podać. Z blisko 900 wyrazów ze słownika gwary warszawskiej, zgromadzonej przez Grzegorza Towalskiego, zna­czenia można się domyślić w przy­padku jednej trzeciej, a najwyżej połowy. Warszawiak z urodzenia (rocznik 1975) ze stołeczną gwarą zetknął się kilka lat temu. I zasta­nowiło go, że do tej pory o niej nie słyszał.

– Zacząłem czytać, słuchać piosenek, oglądać filmy o Warsza­wie i… ze zdumieniem odkryłem, że sam używam wielu słów gwaro­wych – mówi Grzegorz Towalski.Oburzyło go stwierdzenie, że gwara jest reliktem przeszłości. Że „normalni” ludzie tak nie mó­wią. – Mojej mamie, która wycho­wała się na Woli, też to wmawiano. Więcej: byli rodzice, którzy zabra­niali dzieciom bawić się z tymi, które mówiły „niepoprawnie”. Takie dzieci tępili też nauczyciele w szkole – wspomina.

Na początku roku założył stronę w internecie. Zaczął zbie­rać materiał do słownika gwary, utworzył forum, na którym moż­na wymieniać się spostrzeżeniami na temat języka starej Warszawy.

– Skoro mamy swoją własną gwarę, trzeba ją spopularyzo­wać. Dla mnie to było odkrycie, że na świecie istnieje nie tylko gwara śląska, kaszubska czy gó­ralska. I postanowiłem jej bronić – śmieje się.

Do II wojny światowej w War­szawie istniało wiele gwar lokal­nych, składających się na „język warsiaski”. Różniły się głównie zasobem słów. Fachowcy wyróż­niają m.in. istniejące w tym czasie gwary zawodowe, np. dorożkar­ską, drukarską, dziennikarską, sklepikarską, straganiarską czy policyjną, warszawską grypserę, czyli gwarę przestępczą, ale także gwary poszczególnych dzielnic. Kiedyś bez trudu można było rozpoznać, czy ktoś jest z Pra­gi, Woli czy Powiśla.

Na stronie gwara-warszawska.waw.pl znajdują się linki do filmów i utworów muzycznych, w których usłyszeć można jeszcze warszawską gwarę (m.in. bogaty zbiór piosenek w wykonaniu Ja­remy Stępowskiego). Jest „Panna Andzia”, która „Dziś ma jak pani piórko modne, bo dziś na Chłodnej wielki bal”; są dziewczęta z Woli, co „Potrafią bawić się, choć serce boli”, i „Śpiewana draka z Kercelaka”, miejsca kształtowania się szczególnej obyczajowości i kli­matu przedmieścia Warszawy.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Więcej nowości